10 rozwiązań, które ułatwiają życie i oszczędzają czas

Dzisiaj trochę o pracy, a trochę o życiu, czyli normalka. Mam czas, więc spokojnie piszę. Właśnie – mam czas, ale nie jest tak zawsze. Z brakiem czasu walczę ciągle, raz lepiej mi idzie, raz gorzej. Zastanawialiście się kiedyś jak można sobie ułatwić życie i oszczędzić 30 minut, godzinę dziennie? Może nawet więcej? Zrobiłam listę i wybrałam 10 naprawdę fajnych sposobów. Część znam z autopsji, a część mam w planie poznać. Ciekawe, czy macie podobne doświadczenia.

1. Paczkomat

Paczkomaty to moje ostatnie odkrycie, choć wiem, że nie pojawiły się wczoraj. Nie ma nic bardziej stresującego jak czekanie na kuriera, jak akurat musisz wyjść, albo zastanawianie się jaki adres przesyłki podać. Zamawiasz i..odbierasz kiedy masz czas, to może nie do końca pomaga zapanować nad czasem, ale na pewno nad stresem. Widzieliście te żółte skrzynki? Lubię to!

2. Kalendarz / terminarz

Bez kalendarza jak bez ręki. Nie wyobrażam sobie pracy i dnia bez niego. Czy oszczędza to czas? Jasne. Nie trzeba wertowac maili w poszukiwaniu umówionego terminu, ani zastanawiać się nad zadaniami na dzisiaj, bo wszystko już jest. Spokojna głowa też. Zawsze uważałam, że najlepsze są kalendarze papierowe, książkowe, z okładką, ale zastanawiam się nad Google Calendar. Może trzeba iść z duchem czasu?

3. Jedzenie online

Nie mam na myśli smętnego oglądania jedzenia w internecie, skręcając się z głodu, tylko jego zamawianie. Jak się bliżej zastanowić, to to dopiero jest oszczędzacz czasu. Gotowanie zajmuje przeważnie mi go całkiem sporo, a jeść trzeba. Zawsze kojarzyło mi się takie zamawianie z tłustym chińczykiem, albo pizzą, czyli z brakiem wyboru, ale sprawdziłam, że mamy więcej opcji, np. portale jak Foodpanda. Czyli jest światełko w tunelu i tak też można czas oszczędzać. Smacznego :)

4. Bloglovin

To chyba proste. Można ograniczyć trochę czas spędzony na „porannym przeglądzie prasy” i ulubione blogi oglądać w jednym miejscu, gdzie od razu pojawiają się ich aktualizacje, zamiast skakać od strony do strony.

5. PayU

Dla mnie to błogosławieństwo. Najłatwiejsza i najszybsza forma płacenia w sieci. Żadne kopiuj-wklej, żadne sprawdź maila. To naprawdę oszczędza czas, bo procedura trwa chwilę. Uwielbiam i gratuluję twórcom, i przyrzekam dozgonną wierność (no, chyba, że pojawi się coś lepszego :P)

6. Kosmetyki milion w jednym

Opinie są różne, począwszy od takich, że jak coś jest od wszystkiego, to jest do niczego. Wszystko zależy od kosmetyku. Ja uważam, że są rozwiązania, które bardzo oszczędzają czas wieczorową porą. Jak dla mnie Scruby Pat&Rub (o tym już kiedyś pisałam, ale nie mogę nie wspomnieć teraz) to mistrzostwo pod tym względem. Ściera, myje, balsamuje, jest z samych naturalnych składników, więc podobno jeść też można…

7. Zapisywanie ulubionych stron

Podobnie, jak w 4 punkcie. Zapisywanie ulubionych zakładek/stron to skuteczna walka z niedoczasem. Wiadomo, że nie zrezygnujemy z wizyt na stronach i portalach, które lubimy i odwiedzamy codziennie, więc można przyspieszyć procedurę.

8. TVN Player i inne

Nie mam telewizora, ale to nie znaczy, że nie oglądam jego dobrodziejstw. Jak się wciągnę np. w serial to żadna siła mnie nie powstrzyma przed oglądaniem – cieszę się bardzo, że powstały platformy online, gdzie można sobie spokojnie, w dowolnym czasie obejrzeć to, co się chce, bez miliona reklam, zapowiedzi i przerzucania kanałów z nudów. Wybieram, co chcę obejrzeć i oglądam. Po prostu – czyli poświęcam na to 45 minut, a nie 2 godziny :)

9. Clean as you go

To jest coś, co bardzo ułatwia życie w kuchni i w rezultacie oszczędza dużo czasu, ale czego jeszcze do końca nie opanowałam :) Bartek powtarza mi to do znudzenia – robię postępy. W skrócie – gotujesz, sprzątaj od razu, na bieżąco. Masz wolnych kilka minut w czasie, jak czekasz aż coś się np. zagotuje – myj naczynia, wytrzyj blat. Dzięki temu po przygotowaniu posiłku stoisz w czystej, pięknej, lśniącej kuchni, a nie w strefie bombardowania. Hołk!

10. Asertywność

Oj, to jest temat rzeka, ale nie ulega wątpliwości, że oszczędza dużo czasu. Mówienie NIE. Mam z tym problem. Ciężko mi jest odmawiać, szczególnie bliskim osobom. Mam pracy po kokardy, ale średnio mi idzie odmawianie zrobienia czegoś dla np. koleżanki, w dodatku na wczoraj. To mnie stresuje i jestem z siebie niezadowolona, więc zdecydowanie powinnam nad tym popracować.  Podobnie jest z klientami, ale tu widze progres, lepiej mi idzie w sferze biznesowej, z tego wynika. Rozsądne postawienie sprawy, poznanie swoich mozliwości czasowych i trzymanie się planu to sposoby na to, żeby mieć czas dla siebie, a przynajmnej mieć go trochę więcej.

fot. 1  |  2  |  3  |  4  |  5

 
 

18 Comments on 10 rozwiązań, które ułatwiają życie i oszczędzają czas

  1. Joanna
    Styczeń 13, 2014 at 5:45 pm (3 lata ago)

    Rzeczy, które wspomniałaś rzeczywiście często oszczędzają czas, organizują oraz ułatwiają życie, ale nie zawsze przyczyniają się do oszczędności w portfelu. Choć wiem, że zamówienie jedzenia online byłoby łatwiejsze to wolę sama postać trochę w kuchni i nie dość, że nauczyć się przygotowywać jakieś nowe danie to na dodatek zatrzymać kilka złotych w portfelu. Bez kalendarza książkowego nie wyobrażam sobie życia, a zamiast Bloglovin używam Feedly i bardzo sobie chwalę. :)

    Odpowiedz
    • Emilka forEvent
      Styczeń 13, 2014 at 7:12 pm (3 lata ago)

      wiem o czym mówisz (jedzenie online) – to jest rozwiązanie raz na jakiś czas, ale doceniam samą możliwość – dobrze wiedziec, że w razie czego jest :) i tak, kalendarz ksiązkowy wygrywa :)

      Odpowiedz
  2. agnieszka
    Styczeń 13, 2014 at 5:49 pm (3 lata ago)

    Co do kalendarz to jestem za tym, żeby właśnie nie iść z duchem czasu i pozostać przy papierowym:) Lubię sobie przeglądnąć stare plany, zapiski itp.)

    Odpowiedz
  3. Frejka
    Styczeń 13, 2014 at 6:03 pm (3 lata ago)

    dla mnie równiez pióro i papier są nie do zastąpienia :) a punkt 9. mimo wszelkich starań udaje mi sie realizować średnio raz w miesiącu… ;)

    Odpowiedz
  4. Pani Inspiracja
    Styczeń 13, 2014 at 6:31 pm (3 lata ago)

    ja też nie wyobrażam sobie życia bez bloglovin ;)

    Odpowiedz
  5. Malko
    Styczeń 13, 2014 at 6:50 pm (3 lata ago)

    U mnie też kiepsko z asertywnością…szczególnie ostatnio. Czasu mam coraz mniej, a jak na złość każdy czegoś potrzebuje. Muszę temu jakoś zaradzić :)

    Odpowiedz
    • Emilka forEvent
      Styczeń 13, 2014 at 7:12 pm (3 lata ago)

      Ja też nad tym pracuję :) Niech moc będzie z nami!

      Odpowiedz
  6. Natik
    Styczeń 13, 2014 at 8:11 pm (3 lata ago)

    U mnie też problem z asertywnością, a najgorzej idzie mi z rodziną :) I choć wiem, że wytłumaczenie im, że czegoś nie mogę zrobić na wczoraj, ale za 2 dni znajdę czas, jest jak najbardziej akceptowalne, to gdzieś tam we mnie siedzi przeświadczenie, że jeśli to oni proszą, to powinnam jednak zrobić na wczoraj. I tak rodzi się stres ;D

    Foodpanda nie znałam, ale już mi się to podoba! Z reszty przytoczonych rozwiązań korzystam i rzeczywiście, trochę czasu udaje się odzyskać (tylko co z tego, jak zaraz znajdę sobie coś innego do roboty!). Kalendarz tylko na papierze, google’owy używałam tylko na studiach, bo współdzieliłam go z koleżankami z grupy (byłam starostą swojej gr) i dzięki temu każda z nas miała automatycznie nanoszone zmiany w harmonogramie. Teraz świeci pustkami, więc nawet go nie otwieram.

    Odpowiedz
  7. chola
    Styczeń 13, 2014 at 10:30 pm (3 lata ago)

    Kalendarz tylko papierowy. Nie ogarniam planowania czasu elektronicznie, listy rzeczy do zrobienia także tylko napisane ręcznie! Doszłam do punktu 9 i się uśmiechnęłam bo…. mam dokładnie to samo! Musimy się spierać E. w nauce tej tajemnej męskiej sztuki;)

    Odpowiedz
    • Emilka forEvent
      Styczeń 13, 2014 at 11:00 pm (3 lata ago)

      hahahah! koniecznie musimy się wspierać – nie do końca ogarniam tę sztukę tajemną, ale staram się co sił :P

      Odpowiedz
  8. Karolina - CLICKlik
    Styczeń 13, 2014 at 10:56 pm (3 lata ago)

    A ja właśnie uzupełniłam stan posiadania o „elektroniczny” planer, zresztą w excelu, zresztą dzięki Catherine :)
    Nie zarzucam bynajmniej kalendarza, ale chyba nieco inaczej niż dotychczas będę go użytkować.

    Odpowiedz
    • Emilka forEvent
      Styczeń 14, 2014 at 8:47 am (3 lata ago)

      Dziękuję Iza :) Poduszka piękna, rzeczywiście w sam raz dla mnie – aż się zapaliłam, ale cena mnie chwilowo powstrzymała, hahha :)

      Odpowiedz
  9. JoannaStu
    Styczeń 14, 2014 at 11:55 am (3 lata ago)

    9.! Tak, tak i jeszcze raz tak! zawsze to robię, gdy już zdaza mi sie gotować :)

    Odpowiedz
  10. Lucy eS
    Styczeń 27, 2014 at 12:58 pm (3 lata ago)

    o tak, większość praktykuję

    Odpowiedz
  11. Mari
    Styczeń 28, 2014 at 7:42 am (3 lata ago)

    Muszę wprowadzić 9!

    Odpowiedz

Leave a Reply