Styczeń 2013 archive

Na słodko

Chciało mi się czegoś słodkiego i tak się rozpędziłam, że powstał z tego cały post na słodko :) Trochę Alicji w Krainie Czarów, a to wszystko wina Pinterestu i tych boskich zdjęć, które tam można znaleźć! Mam różne etapy lubienia czegoś – ostatnio lubię oglądać zdjęcia z magicznymi kolorami, trochę retro, lekko prześwietlone – zdecydowanie z klimatem. No i do tego moja miłość do wzorów i ich dowolnego łączenia :)

Ciasto to pomysł nagły, spontaniczny i zdecydowanie udany. Wzorek z serduszek na górze to ukłon w stronę mojego Pana Fotografa <3
 

Pomoc w kryzysowej sprawie

Myślałam, że styczeń i luty to będą dwa miesiące w przynajmniej częściowym luzie, bez nadmiaru pracy, spokojne, trochę beztroskie i leniwe. Nie wiem jak w przypadku innych zawodów, ale ja zauważam mniejszy „ruch w interesie” właśnie po nowym roku. Nie ukrywam, że po bardzo intensywnych kilku miesiącach czekałam na to radosne nic-nie-robienie :D Jak bardzo się zaskoczyłam! hahah! Praca wre, projekty przychodzą z prędkością światła, nowe pomysły się kotłują. Absolutnie nie narzekam!

Czasami, jak kreatywność jest przemęczona i projekty się trochę mieszają, i nie wiadomo w jakim kierunku iść – z pomocą przychodzi internet i masa inspiracji. Trochę ich nazbierałam ostatnio. Poniżej kilka moich ulubionych :)

źródło zdjęć Pinterest

 

GIFT GUIDE – ciepło dla domu

Czy lubicie robić prezenty bez okazji? Ja tak :)

Dawanie prezentów z okazji to oczywistość. Czy jest coś takiego jak święto domu? Dzień mieszkania? No właśnie chyba nie – dlatego można dawać domowi prezenty bez okazji, do oporu! Jestem na etapie zmarzlucha. Jutro szykuje mi się dzień terenowy, kilkugodzinna inwentaryzacja na zimnie, tym bardziej ciepło myślę o domu (w którym siedzę i z którego mi się nie chce wychodzić).

Odkąd pojawiły się w sklepach mam słabość do ‚swetrowych’ rzeczy domowych. Czy można przejść obok nich obojętnie :)? Szczególnie w zimie? Znalazłam kilka idealnych prezentów dla domu bez okazji, wszystkie z polskich sklepów i portali. Teraz pozostaje mi tylko pielęgnować mój zdrowy portfelowy rozsądek :D

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11/12/13

 

TO czy TO? /peonie/

Kupując tulipany w styczniu, dla mojej siostry, pomyślałam o tym jakie to dziwne, że mogę je kupić w środku zimy, że nie muszę czekać na wiosnę, czary-mary, chcę i mam. Jednocześnie przyszła mi do głowy myśl, że pewnie Monika nie będzie miała czasu, żeby się tulipanami cieszyć, będzie musiała je wyrzucić nim tak naprawdę je zauważy. Czy sztuczne kwiaty to rozwiązanie? :) Wszystkim sztuczne kwiaty kojarzą się jednoznacznie – masa plastiku, sztuczność aż kipi, do tego cmentarne stroiki, przesadzone kolory i nienaturalne kształty.

Chyba jednak niekoniecznie! Widziałam je już wcześniej i byłam pod wrażeniem. Kwiaty z jedwabiu, wyglądają bardzo naturalnie (o ile są porządnie wykonane), a nie trzeba podlewać, nie trzeba wyrzucać :) Poluję na takie super-naturalnie-wyglądające piwonie. Bo to jedne z moich ulubionych kwiatów. Jeśli ktoś kiedyś zobaczy to proszę o wiadomość!

Prawdziwe, czy sztuczne? Fajne, czy ‚wioska’? To, czy to?

1/2

 

PLEASE BE MINE OMBRE

Zostałam wczoraj zainspirowana. Koszulą Sylwii. Siedziała tak sobie naprzeciwko mnie, a ja patrzyłam i patrzyłam :) Ombre to efekt przechodzenia koloru, od jasnego, do ciemnego (lub na odwrót)…czy na włosach, czy na ubraniach, meblach, albo słodyczach :) Jak dla mnie, to efekt jest lekki, trochę niedbały, hipisowski, wakacyjny. Wygląda to świetnie i na pewno wykorzystam to przy projektowaniu! Za mocno mi to w głowie siedzi. Tak więc OMBRE BE MINE!!

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11/12/13/14

 

Żeby nie pomylić strony!

Grzebiąc w internecie znalazłam kiedyś zakładki do książki w kształcie kotów. Uwielbiam koty – nie mogłam sobie tego odpuścić! Najlepsze są te wystające uszy :) Przyznam szczerze, że koty wyglądają na proste do zrobienia i teraz, po kilku próbach, rzeczywiście robię je bez problemu, ale początki były trudne. Zasada jest prosta – kot trzyma stronę w pyszczku. Głowa po stronie, którą chcemy zaznaczyć, korpus po drugiej.

Jako pierwszy został zrobiony kot dla mnie. Mały. Bartek oznajmił, że ma duże książki, więc oczekuje kota wprost proporcjonalnego. Powiedział, dostał.

 

Origami na zdjęciach

Jestem dumną posiadaczką zdjęć dekoracji z wesela Marty i Piotra :)

Półtora roku temu nie miałam możliwości zrobić ich sama. Postanowiłam uporządkować zdjęciowe sprawy, zebrać te, którymi mogę się legalnie i licencyjnie pochwalić, dlatego też spotkałam się wczoraj z Natalią z Fototerapii, która była fotografem na ww weselu.  Ze spotkania wyszłam z kompletem zdjęć, naładowana pozytywna energią! Nie dość, że Natalia robi przepiękne zdjęcia (widziałam już ślubne, narzeczeńskie, weselne, dziecięce), to sama jest tak sympatyczna, że nie chciało mi się kończyć spotkania :)

Zdjęcia są wspaniałe! Już je oczywiście widziałam dużo wcześniej, ale teraz oglądam je od nowa wciąż i wciąż :) Ach te żurawie!

 

Na szaro

Wiedziałam, że czegoś mi brakuje! Coś mi chodziło po głowie ostatnio. Musiałam coś zmienić, choćby to miał być drobiazg :) Szare pompony na szarym tle, nad stołem – to jest to! Szczególnie, że ich kolor jest prawie taki sam, jak ściany. Od razu mi lepiej.

Before&after…niby mała różnica, ale mi jest lepiej! A lepszy poniedziałek jest na wagę złota :D

 

 

Pracownik biurowy

Od lutego, o ile nie stanie się nic niespodziewanego, zostanę prawdziwą biznesłumen z własnym biurem (no dobra, z połową biura). Dodam, że biurem nie w domu :)

Z tego powodu entuzjazm u mnie wrósł o 100%! Teraz większość moich myśli skupia się na tym co zrobić i jak zrobić, żeby to biuro wyglądało na moje :) Wiem wiem, nic od razu, ale..pomarzyć można. Czeka nas z Gabi praca u podstaw. 

Własne biuro z czasem staje się koniecznością. Praca w domu ma swoje plusy – można wstawać o dowolnej porze, pracować w nocy, iść na spacer między telefonem a telefonem, ugotować coś ekstra po wysłanym mailu, zrobić przerwę w każdej chwili na ciekawą rozmowę z domownikiem :) To jest fajne, ale marzę o rozdzieleniu pracy od domu….żeby dom był tylko od odpoczynku, przyjemności i ładowania baterii. 

Mam świetną pracę i tak naprawdę nie przeszkadza mi myślenie o niej cały dzień, ale jestem pewna, że biuro  pomoże mi bardziej się na niej skoncentrować. Już miałam doświadczenie z pracą nie w domu, przez 7 miesięcy wynajmowałam biurko w agencji reklamowej i był to strzał w dziesiątkę!! Bardzo dobrze to wspominam. Teraz będzie jeszcze lepiej! 

Na razie szukam inspiracji i pomysłów na moją połowę biura.  Dobrze, że jest Pinterest :)



 

1 2