Czerwiec 2014 archive

Be hungry #11

BE HUNGRY

Kolumna „Be hungry” powstała po to, żebym mogła dzielić się przepisami na moje ulubione potrawy, albo te, które okazały się zaskakująco dobre, na moje eksperymenty, które się udały. Tym razem mam dla Was przepis na jedno z moich ulubionych dań, oczywiście w 100% autorstwa Bartka :) To danie to moje comfort food, zawsze dobre na poprawę humoru, rozgrzewa, ma niesamowity aromat, najlepiej się je je łyżką z dużej miski (pałeczki to jeszcze nie mój level).

Curry z ryżem, kurczakiem i warzywami to mój pewniak – i wcale nie kojarzy mi się z zimą, choć to danie niewątpliwie rozgrzewające. Jest dobre zawsze :)

 

SONY DSC

SONY DSC

 

 

SKŁADNIKI (dla 4 osób)

- 700g niefiletowanych udek z kurczaka / 400g wyfiletowanych udek

- 2 szklanki ryżu dobrej jakości

- 2 puszki mleka kokosowego dobrej jakości

- 3 płaskie łyżki proszku curry (my użyliśmy proszku Hot Madras, firmy RAJAH)

- 1 cebula

- 2-3 ząbki czosnku

- kawałek imbira wielkości kciuka

- olej do smażenia

- szczypta suszonych chilli do smaku (dla lubiących ostre jedzenie)

- 1/2 czerwonej papryki

- 1/2 żółtej papryki

- 1/2 średniej cukinii

- 1/3 bakłażana

- duża garść fasolki szparagowej

- 3 duże ziemniaki

- grzyby shiitake (suszone)

- szczypior, kolendra i limonka do smaku i przybrania

- nasiona sezamu do przybrania

- sól, albo sos sojowy do smaku / opcjonalnie

- sos rybny / opcjonalnie

SONY DSC

KROK PO KROKU

1. Na oleju podsmażamy pokrojoną w drobną kostkę cebulę i czosnek – w dużym garnku

2. Dodajemy proszek curry i podsmażamy mieszając około minuty

3. Dolewamy mleko kokosowe i gotujemy razem na małym ogniu pod przykryciem

4. Filetujemy udka kurczaka, kroimy w kawałki i wrzucamy do garnka. Dodajemy sos rybny (1 łyżka stołowa) i grzyby.

5. Obieramy ziemniaki, kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka – gotujemy wszystko razem około 20 minut. Jeśli sos jest za gęsty dodajemy trochę wody.

6. Zaczynamy gotować ryż według opisu z opakowania. Obgotowujemy fasolkę szparagową

7. Kroimy warzywa w wąskie paski

8. Siekamy szczypior

9. Sos jest gotowy. Rozgrzewamy woka, wlewamy olej, na gorący tłuszcz wrzucamy pokrojone w paski warzywa i fasolkę szparagową. Dodajemy trochę sosu sojowego, lub soli do smaku. Smażymy warzywa według upodobiania – jeśli lubisz mocno usmażone – smaż dłużej.

10. Do miski / talerza wkładamy porcję ryżu, dodajemy sos curry i usmażone warzywa. Dekorujemy szczypiorem, sezamem, kolendrą i kawałkiem limonki.

 

Smacznego :)

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC

 

 

Kierunek Florencja

Wiem, że do października jeszcze długa droga, ale zaczynają mi się krystalizować urlopowe plany i jestem bardzo podekscytowana. Wyjazd zagraniczny mi się marzył od dawna, ale…zawsze coś. Tym razem na pewno się uda, a w planach Florencja! Kilka dni łażenia po mieście z mapą, aparatem i Bartkiem oczywiście :) Nic jeszcze nie jest tak naprawdę zaplanowane, ale najważniejsze, że pomysł jest!

Czy możecie polecić jakieś szczególne miejsca, właśnie we Florencji, które koniecznie trzeba zobaczyć? Już o to samo pytałam Igi, autorki Achondroplazjaka, która we Florencji mieszkała, ale dobrych rad nigdy dosyć. Na razie rozmyślam intensywnie i sobie wyobrażam, Nie byłabym sobą jakbym nie rozkładała mych ruchomości na czynniki pierwsze z pytaniem „co ze sobą wezmę”, czy też „co bym chciała wziąć” – choć to jeszcze tyle miesięcy, a kto mi zabroni?! :)

e for event travel be mine florencja co zabrać

1/2/3/4/5/6/7/8/9

 

No stress

Uwielbiam dres – nie mówię już o eleganckim stroju domowym, to oczywiste, lubię bardzo, ale wyjątkowo lubię, jak szary dres jest w nieoczywistej formie. Jakiś czas temu dorwałam szarą Mnishkhę. Początkowo myślałam, że to taki ciekawy dodatek do założenia raz na jakiś (dłuższy) czas, a tu się okazuje, że noszę ją bez przerwy. Coś w niej musi być :) Może to, że mogę ją nosić na 3 sposoby, a zazwyczaj wybieram dwa?

20140422-185143-SHA_0852a_size128020140422-185421-SHA_0875bw_size1280

Dziś zrobiłam pożytek z mojego bardzo wolnego trybu pracy i od 13.00 czynnie się relaksowałam z ekipą Caribulife. Jak mi tego było trzeba!! Spacer nad jeziorem, gadanie i wspólny obiad bardzo, bardzo dużo mi dały – naładowały energią. Czasem takie spontaniczne akcje wychodzą na zdrowie – ale to też oznacza, że odpokutuję wieczorną pracą. Muszę częściej spotykać się z bliskimi ludźmi – w natłoku zleceń i obowiązków przesuwam te fajne rzeczy na później, a potem się dziwię, że czegoś brakuje. Hołk!

20140422-190357-SHA_0932b_size128020140422-190320-SHA_0920bw_size1280 20140422-190343-SHA_0930a_size1280 20140422-194846-SHA_1085a_size1280

 

/fot. Jakub Jankowski/

 

Zupełnie nowy blog

lovetowork

Czy udaje Wam się realizować wszystkie pomysły? Mi nie zawsze, ale ten pomysł musiał ujrzeć światło dzienne. Od dziś mam dla Was zupełnie nową, pracową, freelancerską jakość – blog tworzony przez bliźniaczy duet, czyli E for Event i Tekstualną. Love2work.

Love2work, bo wierzymy, że najważniejsze w życiu, to kochać to, co się robi, jak się pracuje, jak żyje, jak odpoczywa – czyli żyć przyjemnie i z pasją. Praca to to, o czym rozmawiamy najczęściej, to nas niesamowicie kręci i chcemy Was do tej rozmowy zaprosić. Jeśli lubicie tematy krążące wokół pracy, biznesu i freelancu – polubicie Love2work. My już lubimy :)

10308069_1416121818664209_8796194279460980298_n

 

 

 

Dobry Wieczór w Barcelonie

Niesamowite jak szybko czas leci, jak człowiek ma dużo pracy. Przecież dopiero co wróciłam z Playschool z Dobrego Wieczoru, a to tydzień minął. Zdecydowanie lubię te babskie wieczory. Nie dość, że jemy pyszne, często zupełnie egzotyczne jedzenie (dziękuję Dziewczyny!), to jeszcze dzięki filmowi i muzyce zupełnie zmieniamy klimat. W zeszłym tygodniu słuchałyśmy hiszpańskiej muzyki, malowałyśmy usta na czerwono, piłyśmy sangrię i razem ze Scarlett całkiem nieźle bawiłyśmy się w Barcelonie :)

 

Jedynie tort urodzinowy (niespodzianka dla Renaty) nie był w 100% hiszpański, ale co tam!!! :)

dobry wieczór barcelona 4dobry wieczór barcelona 1 dobry wieczór barcelona 2dobry wieczór barcelona 13 dobry wieczór barcelona 20dobry wieczór barcelona 22 dobry wieczór barcelona 26dobry wieczór barcelona 30 dobry wieczór barcelona 36 dobry wieczór barcelona 37dobry wieczór barcelona 45 dobry wieczór barcelona 46

 

 

 

Be hungry #10

Ostatnio dużo u mnie słodkich rzeczy, nie bardzo cierpię z tego powodu. Dziś mam dla Was coś absolutnie pysznego – deser mocno inspirowany tiramisu. Przepis powstał spontanicznie – trochę pamiętałam z czasów jak pracowałam w kawiarni, a sporo dodałam od siebie. Jestem pewna, że starczy Wam kreatywności, żeby zamienić dodatki na Wasze ulubione, bo tak naprawdę nie trzeba się sztywno przepisu trzymać, można poszaleć. Moja wersja to bita śmietana z mascarpone, ciastka z cukrem, kawa, wiórki gorzkiej czekolady, pokruszone pistacje i ciasteczkowe okruchy.

SONY DSC

Składniki na deser dla 4 osób

- 250g serka mascarpone

- 2 śmietany kremówki 36% (małe opakowania)

- 2 łyżki cukru pudru

- paczka ciastek posypanych cukrem (ja użyłam ciastek „Łakotki”, ale mogą być też biszkopty, herbatniki, pieguski)

- mocna, lekko osłodzona kawa

- kilka kostek gorzkiej czekolady

- 100g pistacji, pokruszonych

 

1. Ubijamy schłodzoną śmietanę z cukrem pudrem, dodajemy serek mascarpone i razem mieszamy

2. Odkładamy 8 ciastek (po 2 na głowę), resztę kruszymy

3. Rozdrabniamy pistacje i przygotowujemy wiórki z gorzkiej czekolady.

4. Do każdego naczynia (dla 1 osoby) układamy warstwę masy śmietanowej, ciastko zanurzone w kawie, posypujemy czekoladą, okruchami i pistacjami, następnie od nowa śmietana + ciastko z kawą + dodatki, na koniec 3 warstwa śmietany. Ozdabiamy okruszkami, wiórkami i pistacjami.

*Najlepiej robić deser taśmowo, od razu wszystkie porcje, wtedy łatwiej równo rozdzielić składniki. 

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC