Be hungry #4

Już koniec listopada, a ja ciągle jeszcze w jesiennej, nie zimowej świadomości. Nawet kurtki zimowej nie wyjęłam, no bo co będę nosiła zimą? A przecież tak naprawdę zima już jest. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Chociaż kuchennie wpasowaliśmy się w klimat i zaczynamy jeść rozgrzewająco. Zupa rybna to strzał w dziesiątkę pod tym względem, oczywiście dla miłośników ryb i owoców morza. Dla niemiłośników proponuję rosół, po polsku, normalnie, bez udziwnień:) Ale dziś udziwniamy.

Zupa rybna to też wpływ Bartka, bo bez niego nigdy jej nie jadłam. Okazało się, że bardzo ją lubię, szczególnie w pikantnej wersji z papryką, imbirem i chilli. Jest sycąca, rozgrzewająca, godny przedstawiciel COMFORT FOOD.

Zapraszamy :)

Składniki:

- około 350g filetów rybnych – świetnie nadaje się do tego dorsz, czy łosoś
- mieszanka owoców morza
- włoszczyzna
- 1 cebula
- 1 papryka (albo po pół dwóch rożnokolorowych)
- szklanka przecieru pomidorowego
- świeży imbir do smaku
- skórka starta z 1/3 limonki
- suszone, albo świeże chilli
- liść laurowy
- ziele angielskie
- sól, pieprz
- natka pietruszki

1. Wrzucamy pokrojoną w kostkę włoszczyznę do garnka, zalewamy wodą (około 2 litrów) i gotujemy około 20 minut na małym ogniu.
2. Cebulę obieramy z zewnętrznych warstw i przypalamy na gazie (na palniku, jak to robią nasze babcie) i w całości wrzucamy do garnka z warzywami.
3. Jak włoszczyzna się podgotuje, dodajemy do niej pokrojoną paprykę i przecier pomidorowy.
4. Doprawiamy do smaku (sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, chilli, przetarty imbir i skórka z limonki)
5. Jak warzywa są już ugotowane, czas dodać pokrojoną w kawałki rybę i owoce morza. One potrzebują tylko kilku minut gotowania.
6. Próbujemy rybę i jeśli jest ugotowana, można jeść. Dekorujemy natką pietruszki i kawałkami limonki.

Smacznego!

 

 
 

6 Comments on Be hungry #4

  1. agta
    Listopad 26, 2013 at 7:45 pm (3 lata ago)

    ekstra opcja wege;)

    Odpowiedz
    • Emilka forEvent
      Listopad 27, 2013 at 9:45 am (3 lata ago)

      no tak, nie pomyślałam o tym :) i bardzo dobrze, miła odmiana od mięcha

      Odpowiedz
  2. aeljot
    Listopad 27, 2013 at 8:07 am (3 lata ago)

    Smakowite zdjęcia :)

    Odpowiedz
    • Emilka forEvent
      Listopad 27, 2013 at 9:46 am (3 lata ago)

      dziękuję bardzo – starałam się. Coś w tym jest, że jemy oczami :)

      Odpowiedz
  3. mejflaj
    Listopad 27, 2013 at 8:19 am (3 lata ago)

    Ha, a jednak podałaś przepis :) Super, dzięki wielkie!

    Odpowiedz
    • Emilka forEvent
      Listopad 27, 2013 at 9:45 am (3 lata ago)

      Mam nadzieję, że wyjdzie tak dobra, jak u nas! Męczyłam Bartka, żeby ją w końcu ugotował, na bloga i się udało :)

      Odpowiedz

Leave a Reply