Archive of ‘DIY’ category

Domowy scrub kokosowy + etykieta

Chociaż ostatnio mam BARDZO mało wolnego czasu, to jednak zaglądam na blogi, robię sobie pinterestowe przerwy i zauważyłam, że od jakiegoś czasu domowe kosmetyki stały się bardzo popularne. Wcześniej myślałam, że nie ma to jak normalnie, jak Pan Bóg stworzył, kupione kosmetyki, ale po zastanowieniu się pomyślałam, że skoro mogę sama zrobić sobie kosmetyk, z moich ulubionych składników i zapachów, to czemu nie. Na pierwszy rzut poszedł scrub do ciała – z olejem kokosowym, wiórkami, cukrem trzcinowym i startą skórką z limonki. Uwielbiam zapach kokosowy, wiem też, że świetnie współgra z limonką. W dodatku przekonują mnie naturalne składniki i dosyć krótki termin ważności (2-3 miesiące).

Dlaczego o tym piszę? Bo to nie tylko wspaniały prezent dla nas, ale i…dla kogoś. Ręcznie robione prezenty zawsze są świetnym pomysłem. Była moda na dawanie w prezencie domowej roboty przetworów, pięknie zapakowanych ciasteczek. Taki kosmetyk, w ładnym słoiku, z odpowiednią etykietką i np. dołączoną drewnianą łyżeczką będzie świetnym prezentowym rozwiązaniem. Zgadzacie się?

A przepis?

- 1 szklanka oleju kokosowego (płynnego)
- 2 szklanki cukru trzcinowego
- 1 szklanka wiórków kokosowych
- skórka starta z 2 limonek

eforevent lifestyle blog homemade coconut body scrub kokosowy peeling domowy 1

Ponieważ olej kokosowy, trzymany wcześniej przeze mnie w lodówce, był stały, podgrzałam słoik w ciepłej wodzie, dzięki czemu olej stał się płynny. Dodałam do niego wszystkie składniki i dokładnie wymieszałam. Następnie przełożyłam scrub do słoika, przykleiłam moją etykietę, doczepiłam drewnianą łyżeczkę i..gotowe :)

Pamiętajcie,żeby olej nie był ciepły. Cukier łatwo rozpuszcza się w ciepłych płynach, a jednak nie chcemy, żeby zniknął.
Po przygotowaniu peelingu nie trzymajcie go w lodówce, bo kosmetyk zrobi się twardy jak kamień :) Słoik tak fajnie wygląda, że od razu można postawić na widoku w łazience (co też uczyniłam).

eforevent lifestyle blog homemade coconut body scrub kokosowy peeling domowy 2eforevent lifestyle blog homemade coconut body scrub kokosowy peeling domowy 3eforevent lifestyle blog homemade coconut body scrub kokosowy peeling domowy 5

Planując to DIY i ten post chciałam zaprojektować moją własną okrągłą etykietę – nie mogłam się zdecydować, więc zrobiłam 3 wariacje na ten sam temat- zamówiłam wydruk i cięcie (żeby były równe i okrągłe) TUTAJ. Teraz, z samoprzylepną etykietą, słoik ze scrubem wygląda bardzo profesjonalnie – przynajmniej lubię tak myśleć . Możecie wydrukować sobie taką samą, lub którąś z pozostałych. Plik do pobrania i druku w formacie A4 znajdziecie poniżej. Etykiety były projektowane dla „ikeowych” małych słoików i mają średnicę 8cm.

1

 

pobierz button

 

DIY serce ze sznurka

Jakiś czas temu pokazywałam na instagramie zdjęcie serca ze sznurka, które było poduszką na obrączki mojej klientki – Małgosi – zdjęcie TUTAJ. Dostałam dużo zapytań o nie, dlatego postanowiłam pokazać Wam w jak prosty sposób można zrobić je samemu. To może być właśnie ślubne serce, do którego przywiąże się obrączki, ale to może być też domowa dekoracja w marynarskim, bądź ekologicznym stylu, w zależności od rodzaju sznurka.

SONY DSC

Do wykonania serca potrzebuję:

- szablonu serca (ja mam moje serce wycięte w styrodurze, ale może to być też serce wycięte z grubego kartonu, lub drewna, sklejki, bądź kupić gotowe serce do decoupage’u w sklepach plastycznych – serce nie może być bardzo grube, ani za duże – moje serce ma grubość 1cm i średnicę około 10cm)
- sznurka (tym razem zdecydowałam się na ciemny, miękki sznurek, kupiony w Praktikerze)
- kleju „kropelka” w żelu
- taśmy dwustronnej
- wstążki do dekoracji (opcjonalnie)
- nożyczek

SONY DSC

1. Dobrze jest szablon obkleić taśmą dwustronną, by sznurek dobrze się go trzymał na całej długości. Ja okleiłam tylko brzegi.

2. Zaczynamy otaczać serce sznurkiem od środka i kontynuujemy kierując sznurek po przekątnej serca tak, jak na zdjęciach poniżej.

3. Co jakiś czas doklejaj sznurek do serca klejem, tak na wszelki wypadek.

4. Jak otoczysz sznurkiem całe serce możesz zakończyć pracę i schować końcówkę sznurka pod warstwą sznurka, przykelając ją klejem, lub też otaczać serce sznurkiem dalej – tworząc swój oryginalny wzór, np. kilka pasów po skosie, symetrycznie, lub nie :)

SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC

Takie gotowe serce to świetny pomysł na wyeksponowanie obrączek (na zdjęciu w roli modela mój pierścionek z komunii, prezent od Babci), lub dekoracja okna, czy mieszkania. Życzę dobrej zabawy przy szybkim DIY!

SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC

 

DIY segregatory ozdobione pieczątkami

Ponieważ w pracy spędzamy 1/3 życia (a freelancerzy nawet więcej :P) warto zadbać o to, żeby otaczały nas w pracy ładne przedmioty, prawda? Moją zmora zawsze było trzymanie porządku w mojej małej księgowości, ciężko mi przychodzi regularne uzupełnianie tabelek i gromadzenie dokumentów (pracuję nad tym). Postanowiłam zatem poprawić walory estetyczne moich segregatorów – mam nadzieję, że to mi pomoże!

Mam dwa, surowe, szaro-beżowe segregatory. To, co mi od razu przychodzi do głowy, to wykorzystanie tej szarości i połączenie jej z bielą i czernią. Najłatwiejszym sposobem jest pokrycie segregatorów pieczątkami. Jest zdecydowanie za gorąco, żeby poświęcać na robienie pieczątek dużo czasu, dlatego wykorzystałam to, co miałam pod ręką, czyli korki od wina, ołówek, drewniany, mały sześcian.

Drugi segregator od początku miał być w kotwice – narysowałam ją na piance, kupionej w sklepie dla plastyków, wycięłam i przytwierdziłam do korka.

Użyłam białej i czarnej farby akrylowej – moczyłam w nich pieczątki i odciskałam na segregatorach. Tak naprawdę nie oczekiwałam super równego i nieskazitelnego efektu, raczej „artystycznego nieładu”. Zdecydowanie kotwicowy segregator zdobył moje serce :) Nie to, żebym nie lubiła kółek i kwadratów, bo lubię, ale kotwice, to…kotwice!

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC

 

Papierowe dekoracje do samodzielnego wykonania

Niedawno wspominałam o wspólnym projekcie z Agnieszką Subobiektywną. Wreszcie mogę się nim podzielić. Z racji rozpoczętego całkiem niedawno sezonu ślubnego oraz imprez plenerowych postanowiłyśmy pokazać Wam jak samodzielnie i prosto można stworzyć papierowe dekoracje.

Wachlarze oraz diamentowe winietki, wszystko w chłodnej, bardzo modnej tonacji. Małe wachlarzyki są cudne! Im więcej ich tym lepiej. Wyglądają wyjątkowo pięknie podwieszone na przezroczystej żyłce, czy wstążkach i ruszające się na wietrze, lub nieregularnie rozsypane na stole. Do nich mamy winietki – papierowe bryły w kształcie szlachetnych kamieni, do których można przeczepić karteczkę z nazwiskiem i ustawić na stole w formie winietki. Te diamentowe pudełeczka będą też idealne do schowania słodkich prezentów dla gości. Zdecydowałyśmy się na szlachetne kolory, czyli złoto (jedyny ciepły element), srebro oraz granat.

Na stronie Subobiektywnej znajdziecie szablony do pobrania – wachlarze i winietki. Ale to nie wszystko – u Agnieszki zobaczycie też film z naszymi dekoracjami oraz więcej zdjęć! Musicie zobaczyć koniecznie, bo dopiero na filmie widać jak to pięknie wygląda i się porusza / KLIK/.

/ fot. Subobiektywna /

UWAGA! szablon z wachlarzami dotyczy tylko najmniejszych – żeby wykonać duże wachlarze należy wydrukować ten sam szablon na większym formacie, lub przerysować samodzielnie na brystolu o dużych wymiarach

 

Wielkanocne gniazdko z bukszpanu

Mam słabość do świątecznych dekoracji stołu. Lubię też prostotę (zazwyczaj) i udane połączenia kolorystyczne. Dziś mam dla Was kolejny wielkanocny projekt ‚zrób to sam’ – prosty, delikatny, elegancki – dekoracja na stół świąteczny, czyli bukszpanowe gniazdka na pisanki.

Potrzebujemy do tego projektu bukszpanu – oczywiście im więcej talerzy do udekorowania, tym więcej gałązek. Niezbędny do tego będzie klej na ciepło, nożyczki, wstążka i foremka. Pod pojęciem foremki rozumiem naczynie, wokół którego będziemy formować gniazdka, żeby wszystkie miały tę samą średnicę. Ja użyłam solniczki, bo według mnie miała idealną średnicę żeby być formą do jedno-jajkowego gniazdka.

Odcinamy gałązki bukszpanu i układamy je wokół foremki, łączymy przezroczystym klejem na ciepło. Od nas zależy ile gałązek użyjemy, czy chcemy mieć gęste gniazdko, czy luźniejsze, czy chcemy mieć gniazdko na jedno, czy 3 jajka. Najważniejsze jest to, żeby solidnie przymocować gałązki do siebie, skleić je w kilku miejscach. Na koniec dekorujemy gniazdko kokardą ze wstążki (można tym sposobem ukryć miejsce klejenia), ustawiamy na stole (ja ustawiłam na talerzu) i do środka wstawiamy pisanki.

Voila! Prawda, że proste? :)

 

Czekolada domowej roboty

Uwielbiam czekoladę. Jeśli ktoś nie ma pomysłu na prezent dla mnie – to jest najlepsza opcja. Mam swoje ulubione rodzaje, jak każdy i ostatnio postanowiłam spróbować zrobić sama w domu mini czekolady w moich ulubionych smakach. Czekolada z marcepanem, czekolada z ciasteczkami i czekolada z orzechami laskowymi. Podoba mi się idea zrobienia spersonalizowanej czekolady w prezencie dla bliskich, a że zbliża się Wielkanoc – to jest bardzo prosta propozycja na słodki prezent od zająca.

Wykorzystałam do tego moją starą, silikonową i lekko sfatygowaną formę do muffinów, a oprócz tego mix gorzko-mlecznej czekolady i dodatki – masa marcepanowa, migdały w płatkach, kilka ciastek (pieguski – moje ulubione) i orzechy laskowe.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Wlewamy po 1-2 łyżki do każdej muffinowej foremki i lekko stukamy foremką o blat, żeby czekolada równo rozprowadziła się po dnie. Dodajemy ulubione składniki, czyli w moim przypadku orzechy laskowe i pokruszone ciastka – lekko wciskamy je w czekoladę. W przypadku masy marcepanowej, rozwałkowałam kawałki marcepanu i wycięłam z niego płaskie kółka, o wymiarze zbliżonym do mojej foremki – na czekoladę położyłam marcepanowe kółko i przykryłam kolejną łyżką rozpuszczonej czekolady, którą wyrównałam tą samą metodą, czyli stukaniem o blat. Marcepanowe czekolady posypałam płatkami migdałów.

Teraz pozostaje tylko przykryć formę folią aluminiową i wstawić do lodówki. Jak tylko czekolada zastygnie można bez najmniejszych problemów wyjąć czekoladki z silikonowych foremek. A co dalej? Można zjeść od razu, albo ładnie zapakować i komuś podarować – proponuję celofan, szary papier i wstążkę – bardzo prosty zestaw, który nie przykrywa świetnie wyglądających czekolad, ale podkreśla odświętny charakter.

Smacznego :)

 

 

Wielkanocna girlanda DIY

Mam dla Was pierwszy wielkanocny post i pierwsze DIY. Nauczona błędami grudniowymi wcześniej zajmuję się tematem dekoracji, żeby uniknąć tradycyjnego „na ostatnią chwilę”.

Jestem niecierpliwa i lubię szybkie rozwiązania i efekty. Fajnie jest zająć się dekoracjami i widzieć rezultat od razu. To mnie motywuje. Mam dla Was coś takiego. Dziś to będzie girlanda, którą można wykorzystać na kilka sposobów. Robi się ją bardzo szybko, wystarczą wstążki, nożyczki, klej na ciepło / taśma dwustronna / dobry klej uniwersalny i wydrukowane jajka. Ja zaprojektowałam je sobie sama i chętnie się z Wami podzielę, plik do pobrania TUTAJ. Wydrukowałam moje na białym, grubszym papierze (w moim przypadku 300g).

Papierowe pisanki wycinamy po kropkowanej linii (lubię biały margines wokół wyciętych pisanek) i przyklejamy w rzędzie do wstążki. Trzeba pamiętać, żeby przyklejać górną część jajek, nie np. na środku, wtedy girlanda nie będzie się przekręcać wisząc. To tyle :) Taką gotową girlandę możecie powiesić nad stołem, lub przy ścianie, albo, tak jak ja, z tyłu krzesła, co wygląda naprawdę fajnie.

 

Balonowy rekwizyt do sesji foto

Ponieważ wysokie temperatury sprzyjają sesjom zdjęciowym plenerowym – mam dla Was błyskawiczny pomysł na rekwizyt do zdjęć. Widzieliście go już wcześniej przy okazji posta o ciążowej sesji Agaty z Caribulife (KLIK).

Sesja miała być letnia i wesoła, więc ‚scenografia’ musiała iść z tym w parze. Miejsce – ogród, kostiumy –  sukienka i kalosze, rekwizyt – balony i wstążki. Sprawa bardzo prosta. 7, lub 9 balonów w dobrze dobranych kolorach (w tym przypadku odcienie turkusu, niebieskiego i beżu) i sporo wstążek różnego kalibru w tej samej tonacji. Cały bajer polega na tym, że wstążki i sznurki są różnej szerokości i faktury.

Balony trzeba nadmuchać. Jeśli macie możliwość napełnić balony helem – super, jeśli nie, tak jak my, dobrze jest przyczepić balony do cienkiego prętu, czy plastikowej, długiej rurki. Balony opadają i ukrywają miejsce łączenia. Do tego właśnie miejsca trzeba doczepić wszystkie wstążki dbając, by były różnej długości – dzięki czemu efekt jest bardzo swobodny.

Nie wiem, jak Wy, ale uważam, że to świetny zdjęciowy gadżet – sesje ślubne, ciążowe, czy rodzinne – widzę to :) Koszt wykonania takiego rekwizytu to około 50zł – wszystko zależy od ilości wstążek, bo to one kosztują najwięcej.

/fot. Caribu Creative Family/

 

Warsztaty – żurawie origami

Czy wiecie, że dekoracje, które widzicie na zdjęciach na Pintereście, albo w kolorowych magazynach możecie zrobić sami? To jest do zrobienia, co wiecej – to jest przyjemne i daje masę satysfakcji!

14 marca o 19.00 w piątek poprowadzę warsztaty w olsztyńskim Playschool, w ramach Babskich Piątków. Będziemy składać żurawie origami, w dużej ilości! Pokażę jak za pomocą żyłki podwiesić je w domu i stworzyć piękną, przestrzenną, ruszającą się przy podmuchu wiatru dekorację.

Warsztaty mają na celu nauczenie Was tego, co potem możecie sami zrobić w domu. Wyobraźcie sobie własnoręcznie wykonane papierowe dekoracje imprezy, mieszkania, dziecięcego pokoju! Warto się tego nauczyć, szczególnie w fajnym, babskim gronie :)

Zapraszam panie! Zgłoszenia trzeba wysłać mailem na adres biuro@playschool.org.pl

Do zobaczenia

(ja sama wybieram się na gotowanie z Karoliną i Gosią 28go lutego – nie moge się doczekać!)


fot. Natalia Jaśkowska / Fototerapia

Jeśli macie ochotę pooglądać zdjęcia innych moich dekoracji zapraszam TUTAJ! :)

 

DIY małe wazoniki

Dzisiejszy tydzień stoi u mnie pod znakiem „zrób to sam”. Tak, jak pisałam ostatnio – robi się cieplej i mi bardziej chce się działać. Magia wiosny. Pozostaję wciąż w temacie tanich, niewielkich rozmiarowo dekoracji – mam dziś dla Was tutorial, na którego stworzenie miało wpływ kilka czynników: to, że bardzo lubię miniaturowe wersje oryginalnych przedmiotów, moje uwielbienie złota i szarości, chłonięcie inspiracji z Pinterestu oraz najważniejsze – nikczemne pozbawienie Żunia (Achondroplazjaka) kilku pustych słoiczków :)

Malutkie szklane wazoniki chodziły za mną od dawna, ale dopiero jak miałam mozliwość dostania kilku słoiczków po dziecięcych posiłkach wiedziałam, że czas spróbować. Do wykonania wazoników potrzebne są słoiki oraz farby akrylowe w dowolnym kolorze. Ja wybrałam złoty i szary – co za niespodzianka! Do tego trochę wolnego czasu i dwie miseczki.

Chciałam zrobić dwukolorowe wazony tak, żeby warstwy koloru ułożone były naprzemiennie – raz złoty, a raz szary na dole. Do miseczki wlałam pierwszą farbę i ostrożnie zanurzyłam dno słoika, kręcąc nim tak, żeby farba pokryła dolną część słoika z każdej strony. Pomalowany słoik postawiłam na papierze ochronnym. To samo zrobiłam z drugą turą słoików i drugim kolorem farby. Jak pomalowałam każdy słoik jednym kolorem, odstawiłam wszystkie do wyschnięcia dnem do dołu, a po około 2 godzinach odwróciłam słoiki dnem do góry, żeby spód też wysechł.

Następnego dnia, po całkowitym wyschnięciu farby zrobiłam to samo, nakładając drugą warstwę farby o innym kolorze. Nowa warstwa farby powinna mniej więcej sięgać do połowy pierwszej warstwy. Tym razem nie chciałam geometrii i prostych linii – całe efekt dają te nieregularne brzegi farby.
Podobnie jak poprzednio słoiki powinny lekko wyschnąć postawione dnem do dołu, a potem odwrócone dnem do góry. Proste, prawda? :)

* Miseczki po farbie najlepiej umyć od razu, po wyschnięciu farby będzie to dużo, dużo trudniejsze :)

 

1 2 3 4