Archive of ‘DIY’ category

Ziołowa dekoracja

Chociaż jest luty, ja za każdym razem jak wychodzę rano z domu zaklinam wszechświat, żeby to, co się dzieje naprawdę było już wiosną, a nie przygrywką do kilkumiesięcznej, trwającej do maja mroźnej zimy (tfu tfu). Ja naprawdę już czuję się lepiej – energii więcej, do pracy jeżdżę samochodem (tak, tak, tak!! w końcu się odważyłam, 8 lat po zdaniu prawka!) więc mogę poleniuchować dłużej. Słońca więcej, projekty w pracy świetne, jest dobrze! Ale w związku z wiosną zaczyna mi się chcieć zmian w domu i marzę o wazonach z tulipanami – o kwiatach ogólnie, ale nie ma opcji przy Kaziku. Mam zatem zamiennik. Kwiaty w wazonie na kilka dni, w dodatku połączenie przyjemnego z pożytecznym, czyli można jeść! Nieduży bukiet na stół, który obłędnie pachnie i jest bardzo prosty do zrobienia w domu. Minimalistyczna, zielona dekoracja stołu na wczesną wiosnę.

Ja zrobiłam swój z 6 ziół doniczkowych, kupionych w supermarkecie (mięta, bazylia, pietruszka, szczypiorek, tymianek i rozmaryn). To, czym się kierowałam to jak najwięcej faktur i to, żeby nam po prostu one smakowały. Chciałam mieć bukiet zielony, ale jak najbardziej różnorodny pod względem kształtu i pokroju – żeby nie było nudno. Nożyczkami ucięłam kilka gałązek z każdej kupionej doniczki i ułożyłam je tak, by najdłuższe i największe gałązki znalazły się w środku, a najmniejsze na zewnątrz. Nierównomiernie rozłożyłam szczypiorek, który nadał całości „artystycznego nieładu” :) Zioła związałam sznurkiem i wstadziłam do słoika. Proste?

 

 

Pomysł na stare aparaty fotograficzne

Uwielbiam retro – modę, muzykę, wzornictwo. Zachwycam się starymi meblami, targi staroci to dla mnie świetny sposób na spędzenie weekendu (mam to na pewno po Rodzicach). Aparaty fotograficzne zabrałam z rodzinnego domu jakiś czas temu, Bartek przywiózł swój – chcieliśmy mieć je po prostu na co dzień, bo wyglądają świetnie we wnętrzu. Miałam na nie pomysł – z kotami naszymi niebezpieczeństwo polega na tym, że nie wiadomo, co zostanie z postawionej np. na półce kolekcji – postanowiłam je zawiesić. Jak obraz.

Jak to zrobiliśmy? Od początku chciałam, żeby aparaty były na białym tle – tak są najlepiej wyeksponowane, a całość wygląda bardzo minimalistycznie. Zdecydowałam się na najprostszą opcję – półkę z IKEA. Położyliśmy ją na płasko, a na niej umieściliśmy aparaty tak, jak chcialiśmy, żeby było docelowo. Bartek zaznaczył delikatnie ołówkiem punktowo granice aparatów, a potem za pomocą linijki odmierzył i zaznaczył punkty jednakowo oddalone od granic aparatów, po cztery punkty na aparat tak, żeby nie było ich widać pod aparatami. W miejscu punktów wywiercił dziury i przewlókł żyłkę wędkarską (my użyliśmy dosyć grubej 0,6mm średnicy) przez wszystkie 4 punkty na krzyż (krzyż z tyłu półki, z przodu 2 równoległe linie obejmujące aparat). Po umieszczeniu aparatu w odpowiednim miejscu i sprawdzeniu żyłki można było z tyłu żyłkę zawiązać na supeł, bardzo mocno. My dodatkowo każdą wywierconą dziurę i supeł pokryliśmy klejem na ciepło, żeby utrwalić mocowanie, zakleić otwory z żyłkami i zabezpieczyć całość przed poluzowaniem. A na koniec? Wieszanie, czyli z górki. Aparaty pasują mi do naszej ściany bardzo. Uważam, że takie rozwiązanie to świetny sposób na eksponowanie kolekcji, która okupuje półki i się kurzy, w dodatku bez niszczenia jej. Nie przykleiliśmy aparatów na stałe, nie przywierciliśmy ich – nic im się złego nie stało i taki był plan.

 

 

Jak złożyć gwiazdę origami

Wczoraj pokazałam kawałek mojej pracy, czyli kartki świąteczne ozdobione papierowymi gwiazdami. Dziś pokażę jak się je robi, bo święta coraz bliżej, a to naprawdę dobry sposób na udekorowanie choinki, stołu, czy prezentów. Dzisiaj zrobiłam 15 gwiazdek i wszystkie ozdobią prezenty Gabi - różne kolory i wzory, ale rozmiar jeden – w połączeniu z jednolitym papierem będa wyglądać bardzo stylowo.

Zabieramy sie do pracy, dosyć gadania :)

Co jest potrzebne do zrobienia 1 małej gwiazdy?
- papier ozdobny, najlepiej o gramaturze większej niż papier xero (może być np. brystol, ale ciężko sie już go zgina)
- nożyczki
- tasiemki, sznurki – do powieszenia

1. Wycinamy 8 prostokątów o wymiarach 8x4cm

2. Każdy prostokąt składamy na pół i znowu na pół, tak, jak na zdjęciach.

3. Otwieramy nasz zagięty prostokąt (czyli cofamy się o jeden krok) i przyjmując, że zagięta krawędź jest u góry, zaginamy oba górne rogi tak, żeby dotknęły dolnej krawędzi

4. W ten sposób składamy 8 prostokątów.

Oglądając złożony element z każej strony widzimy, że w środku tworzą się kieszonki, a na zewnątrz mamy dwa ostro zakończone boki. Łaczymy każdy element w taki sposób: boki elementu wkładamy w kieszonki drugiego elementu. Ósmy element łączymy z pierwszym, tworząc gwiazdę. Całość delikatnie formujemy, żeby kształt był symetryczny i „okrągły”.

Gotowe! Proste, prawda? Teraz wystarczy powiesić gwiazdę na wstążce i podziwiać.

UWAGA! Ta dekoracja jest dosyć delikatna i łatwo ją rozsypać – jeśli ma przetrwać podróż, czy bardziej wymagającą eksploatację można skleić najpierw każdy pojedyczny element (złączyć klejem boki złożonego prostokąta), a następnie wszystkie elementy razem (pokrywamy klejem do papieru tą część, która chowa się w poprzedniej).

fot. Gabi / GABINET

 

 

E for Event w pracy #6

Przedstawiam Wam kolejną świąteczną inspirację – gwiazdę z papieru, gwiazdę origami, która mi osobiście kojarzy się bardzo z poinsecją, czyli gwiazdą betlejemską. Taką to mam wspaniałą pracę – robię między innymi kartki świąteczne – w tym przypadku dla agencji eventowej z Olsztyna. Idea była taka: prosta kartka, krótkie życzenia i papierowy dodatek ekstra do zawieszenia. Sama bym chętnie taką kartkę dostała (powiedziała Emilka skromnie) :)

To, co mi się w tej gwieździe podoba to trójwymiar, który osiąga się dzięki użyciu sztywniejszego papieru oraz uniwersalność – widzę ją nie tylko na choince, ale też na oknie, na świątecznym stole, czy jako zawieszka prezentowa, do wyboru do koloru. Do tej pory robiłam małe gwiazdki, ale zastanawiam się jaki byłby efekt końcowy po zrobieniu naprawdę dużej, niczym bożonarodzeniowy wieniec na drzwi. Temat warty przemyślenia.

Dostałam od Was pytania o papierowe choinkowe ozdoby i to jest idealna opcja, którą, mam wielką nadzieję, przedstawię wkrótcę za pomocą zdjęciowego tutorialu, jak pogoda i światło pozwolą.

 

 

VIDEO #2 papierowa girlanda

W końcu doczekałam się filmiku z robienia i wieszania girlandy z papierowych frędzelków. Jakiś czas temu zaprosiłam do siebie Asię, naszą reżyserkę, kamerzystkę i montażystkę, a także do kompletu Tekstualną, Tatowego i Inulkę Plujkę. Ja i Monika miałyśmy w planach prace ręczne i to miał być temat filmu – Ina i koty skradły jednak serce Asi i zeszłyśmy na dalszy plan :)

Girlanda, którą zrobiłyśmy chodziła mi po głowie od jakiegoś czasu. Jest bardzo słodka i imprezowa – idealnie nadaje sie do pokoju dzieci, albo właśnie jako dekoracja przyjęcia, eventu. W dodatku robi się ją bajecznie prosto – czego chcieć więcej? Jeśli użyje się bibuły w świątecznych kolorach (zielony, czerwony, biały, złoty…) to girlanda świetnie będzie wyglądała nad kominkiem (wysoko nad kominkiem, oczywiście), czy nawet na choince.

Przedstawiamy film, na którym ja i Monika taką girlandę robimy, wszystko dokładnie widać, a najbardziej to, jak dobrze się przy tym bawiłyśmy :)

Miłego oglądania!

 

Jak zrobić taką girlandę? Potrzebne będą:
- prostokąty z cienkiej bibuły (wymiary prostokątów zależą od tego jak duże chcecie uzyskać frędzelki)
- sznurek
- nożyczki

Każdy prostokąt złóż na pół i natnij od brzegów do zgięcia, zostawiając odstęp około 3-4cm od zgięcia. Następnie zagięty prostokąt rozłóż i zwiń bibułę tak, aby nacięte paseczki były po obu stronach. Środek zwiniętej bibuły dodatkowo jeszcze poskręcaj, żeby ta część tworzyła coś w rodzaju mocnego sznurka. Całość zegnij na pół tak, aby zgięcie tworzyło oczko i opleć sznurkiem poniżej otworu. W ten sam sposób wykonaj tyle frędzelków ile jest potrzebnych, a na koniec połącz je sznurkiem i powieś :)

 

Zima w słoiku

Pamiętacie MAMMAZINE? Internetowy magazyn dla mam (choć ja, jako nie-mama też czytam z przyjemnoścą), w którym był mój mały tutorial w listopadzie na temat liska origami? Grudniowe wydanie już jest dostępne TUTAJ. A piszę o tym dlatego, że znajdziecie tam mój sposób na zimę w słoiku. Zapraszam Was serdecznie do skonstruowania sobie takiej domowej zimowej, śnieżnej kuli – wszystkie szczegóły, cały opis oraz pliki do ściągnięcia oczywiście w grudniowym Mammazine :) (które jest bardzo, bardzo świąteczne, w którym przeczytacie o świętach według blogerów i Trójmiejskich Mam, poznacie mase świątecznych przepisów na dobre rzeczy i po prostu poczujecie magię).

Poniżej trochę zdjęć, innych niż w Mammazine. Tak właśnie powstawał mój bałwanek – od szablonów, przez wycinanie, klejenie i wypełnianie słoja. Zima w słoiku stoi u mnie do tej pory, a po otwarciu cudownie pachnie kokosem.

Gwiazdą okładkową, dziewczynką grudnia jest moja ukochana Ina Pyzolina :) a zdjęcie to zrobiła Agnieszka Potocka / Subobiektywna

 

 

Świąteczne origami – choinka z serwetki

Nigdy nie przepadałam za chłodnymi, jednokolorowymi, biurowymi świętami – mówię oczywiście o dekoracjach i wystroju. Jednokolorowe bombki, tylko srebro, albo tylko czerwień – to mnie nie przekonuje. Ja lubię, jak się dzieje. Moje święta to dużo kolorów, stare bombki z dzieciństwa przemieszane z nowymi, pierniki, owoce, orzechy, przyprawy. Lubię jak jest rodzinnie, przytulnie, ciepło i kolorowo. Dlatego nie odstrasza mnie mniej eleganckie nakrycie świątecznego stołu, w końcu to najbliżsi świętują razem, więc możemy pozwolić sobie na trochę luzu i zabawy.

Przygotowałam dla Was bardzo prosty tutorial jak wykonać choinkę origami z papierowej serwetki. Nie każdy ma komplet materiałowych, kwadratowych serwet, co wyglądałoby bardziej elegancko, więc dziś stawiam na papierowe i domowy, ciepły efekt.

Do złożenia jednej choinki potrzebna jest kwadratowa serwetka, złożona na 4. Przeważnie wszystkie papierowe serwetki są już złożone na pół i na pół, więc tę część mamy z głowy.

Jeśli mamy już serwetkę dwukrotnie złożoną ustawiamy ją w romb, złożeniem do góry, a warstwami, które możemy oddzielić do dołu.

Bierzemy pierwszą warstwę z góry i zaginamy ją tak, by róg znalazł się 2-3cm poniżej górnego wierzchołka. Każdą następną warstwę również zaginamy zostawiając podobny odstęp do poprzedniej warstwy.

Odwracamy całość i zaginamy boki na zakładkę.

Odwracamy choinkę i ustawiamy czubkiem do góry. Każdy róg widocznych warstw, które są skierowane do dołu zaginamy do góry, wkładając go pod warstwę powyżej. Jeśli nie dociśniemy zagięć, a jedynie delikatnie włożymy róg warstwy w „kieszonkę” pod warstwą wyżej, wtedy uzyskamy fajniejszy trójwymiarowy efekt.

Gotowe! Taka choinka nadaje się prosto na wigilijny stół. Ja ozdobiłam ją bombkami (confetti z dziurkacza) i ozdobą w kształcie gwiazdki. Nie bardzo to praktyczne, ale podoba mi się jak wygląda :)

 

 

Zapakuj i udekoruj z E for Event

Dopiero początek grudnia, a ja wczoraj już pakowałam prezenty i dekorowałam świąteczny stół z uczestnikami warsztatów TWORZYMY ŚWIĘTA, które zorganizowały Trójmiejskie Mamy i Trójmiejskie Blogi w IKEA GDAŃSK. Miałam swe stanowisko oraz niezbędne akcesoria i o 16.00 punkt rzuciłam się w wir pokazywania co można zdziałać w temacie pakowania używając wyłącznie artykułów właśnie z IKEA (i taśmy dwustronnej, którą wniosłam na własną odpowiedzialność i którą błogosławiłam przez całe warsztaty – bez taśmy jak bez ręki, chyba na ślinę byśmy musieli sklejać te papiery i wstążki). Poprosiłam IKEA o tkaniny, papiery, wstążki, bombki, pierniczki oraz rzeczy, które będziemy pakować (ciastka w dużej ilości) i bez długiego wstępu zaczęliśmy pakowanie. Było bardzo fajnie, zabawnie i swobodnie (wspólne nożyczki zbliżają). Uczestnicy mogli pokombinować z łączeniem papierów ozdobnych do pakowania z kolorowymi kawałkami materiałów. Robiliśmy wstążki z papieru za pomocą zygzakowatych nożyczek i ozdabialiśmy prezenty blaszanymi ozdobami w kształcie misiów, czy koników na biegunach. Niewątpliwym hitem były pierniczki z dziurką, które można nawlec na wstążkę i które robią świetną dekoracyjną robotę. Dodatkowym plusem, w warunkach domowych, byłoby napisanie na nich imion za pomoca lukrowych flamastrów – idealne wienietki. Ja z kolei rzuciłam się na sztuczne roślinki (kto ma je w domu ręka do góry!), które z daleka mogą udawać bukszpan, czy jemiołę. Kilka plastikowych gałązek i mamy +10 do świątecznego, prezentowego lansu.

Drugie warsztaty, które prowadziłam to dekorowanie świątecznego stołu. Jak dla mnie najwdzięczniejsza jest klasyka, czyli połączenie bieli i czerwieni z elementami zielonego. Zawsze się sprawdza, a do tego momentalnie wprowadza ciepłą, rodzinną atmosferę niczym ze świątecznych filmów (a do tego jak patriotycznie). To właśnie pokazałam uczestniczkom dekorując stół na 2 osoby :) biała zastawa, biało-czerwony obrus, serwetki, szkło, trochę drewna, małe świerki w białych doniczkach – tak mógły wyglądać mój świąteczny stół. Ale to nie wszystko. Warsztaty z założenia polegają na tym, że się robi coś razem. Zaplanowałam dwie rzeczy – tworzenie ozdobnych pierścieni na serwety z gotowych choinkowych dekoracji i sztucznych zielonych gałązek oraz składanie choinki origami z papierowych serwetek. Zdecydowanie wygrały choinki, których złożyłyśmy mnóstwo. To prosta i szybka sprawa. Jeśli zrobimy ją z serwety np. lnianej, wtedy jest to elegancka ozdoba, natomiast w wersji papierowej to po prostu zabawny, ciepły akcent na rodzinny stół. Bardzo mnie cieszyło to, że podchodziły do nas panie „niezrzeszone”, czyli nie uczestniczące w warsztatach, ale przechodzące obok – stawały z nami i składały papierowe choinki. Wszystkim sie udawało od razu! Hmm..może zrobię tutorial na blogu? Trzeba się dzielić radosną, papierową nowiną.

fot / Tekstualna.pl / Nietylkona.blogspot.com

To było bardzo intensywne wtorkowe popołudnie, ale wiadomo – IKEA, papier, dekoracje, czyli sama przyjemność :) Dziękuję Trójmiejskie Blogi i Trójmiejskie Mamy za zaproszenie!!

 

Lis origami dla Mammazine

Jak zadano mi zadanie „Zrób coś, co kojarzy Ci się z jesienią, ale nie za trudne”, to od razu pomyślałam o lisie. Nie wiem dlaczego, w końcu lis z jesienią ma tyle wspólnego, co każde inne zwierze…może to ten rudy kolor? Ale zwierz w głowie pozostał i widzicie go w całej papierowej okazałości poniżej :)

Mammazine to magazyn online, stworzony dla mam przez Trójmiejskie Mamy. Jest to miesięcznik, pięknie zaprojektowany przez Tatowego, który oglądam raz za razem, choć nie jestem mamą, tak mi sie podoba. Mój w nim udział to jesienna zabawa dla mam i dzieci, czyli wspólne składanie lisiej rodziny, tutorial origami. Całe pierwsze, listopadowe wydanie Mammazine do przeczytania i obejrzenia TUTAJ. Zapraszam :)

 

VIDEO #1 świetlny tutorial

Ponieważ sama uwielbiam oglądać filmiki na blogach, postanowiłam zorganizować to samo na E for Event. Umożliwiła mi to Asia Wołejszo, która mnie nakręciła, powycinała, zmontowała, przyspieszyła, rozmazała i na koniec nawet podłożyła muzykę :) i która wznawia przygodę z blogowaniem – zdolna bestia. Muszę przyznać, że pracy przy tym jest sporo, ale zabawa przednia i chcę więcej, i planujemy kolejne takie akcje wkrótce.

Jak filmik na EfE to DIY. Dzisiaj chcę Wam pokazać jak prosto jest zrobić literową lampkę.

Potrzebne rzeczy:
1. Litera (tekturowa, z masy papierowej, ze styroduru, z drewna)
2. Klocek drewniany / podstawka
3. Ledy (ja użyłam 5 modułów, bo tyle mi było potrzebnych – zalecam skonsultowanie się z kimś uświadomionym elektrycznie – mi ledy dopasował i podłączył do akumulatora i wtyczki Bartek, sama nie próbowałam)
4. Farba w sprayu (ja użyłam wodnej)
5. Taśma izolacyjna
6. Nożyczki
7. Pistolet do klejenia na ciepło (<3)

A co z tym zrobić? Myślę, że dobrze widać na filmie. Jedna dodatkowa uwaga: kleju na ciepło nigdy za wiele, to Twój największy przyjaciel :) tylko trzeba uważać, żeby się nie poparzyć!

Zaopatrzcie się w popkorn i kolę, i zapraszam na premierowy seans :)

w rolach głównych: Emilia P.

reżyseria  |  montaż   | efekty specjalne: Joanna Wołejszo

muzyka: Jessie Ware
T-shirt: COTO

 

1 2 3 4