Archive of ‘EVENTS’ category

Garden Party u Mlecznej Krowy

Jak to fajnie mieć znajome prowadzące bloga kulinarnego :) Cały mój weekend stoi pod znakiem jedzenia i to dobrego. Dostałam oficjalne zaproszenie na GARDEN PARTY Mlecznej Krowy i nie śmiałam nie przyjść. Byłam pierwsza i miałam dużo czasu na podziwianie kolejnych potraw na stole, na podglądanie Mlecznego Teamu, czyli Gosi i Oli, w kuchni, na robienie zdjęć i stawanie się coraz bardziej głodną.

Każdy, kto mnie zna wie, że jestem bardzo wybredna jedzeniowo, ciągle czegoś nie jem , albo mi nie pasuje, albo ma w środku cebulę :) Idąc na party w ogóle nie byłam tym zestresowana, bo wiedziałam, że jedzenie będzie pierwsza klasa i się nie zawiodłam. Do tego towarzystwo było świetne i spędziłam boskie kilka godzin. Impreza, jak na prawdziwą polską, skończyła się dzisiaj poprawinami, więc od południa pasłam się na słońcu pijąc koktajl truskawkowy i jedząc, jedząc…jedząc. Jedzenie się jeszcze nie skończyło, bo dostałam torbę na drogę :)  Lubię to!

 

Mamy wyniki konkursu!!

Panie i Panowie, mamy zwyciężczynię konkursu z Olsztyńskimi Blogerkami na E for Event!! :)

Podobnie jak pozostałe moje konkursowe koleżanki (Ola, Agata i Marysia) dostałam bardzo dużo fajnych odpowiedzi na pytanie JAK POWINNO WYGLĄDAĆ WYMARZONE SPOTKANIE BLOGEREK. Czego ja szukałam? Ja szukałam magii :) czekałam na odpowiedź, przy której będę chciała krzyknąć TAK, TO JEST TO! CHCĘ TAM BYĆ! I się doczekałam! 

Nagradzam Dziamdziaka hu, za ten oto mail:

Marzy mi się takie spotkanie:
mamy jakąś dużą przestrzeń – duży lokal lub przestronne mieszkanie. 

Kameralne grono blogerek, przed spotkaniem ustalamy co kto przynosi, a następnie w kuchni urządzamy wielkie gotowanie i pieczenie. 

Nie ma nic lepszego niż wspólne pichcenie, przy dobrej muzyce, winie i pogaduchach. Na przystawkę bruschetta, danie główne spaghetti bolognese i carbonara – do wyboru do koloru, na deser wszystko co możliwe z czekoladowe – lawa, trufle, muffinki, babeczki, truskawki w czekoladzie i tak dalej i tak dalej.
Zakładam, że kojarzyłybyśmy swoje blogi, więc mogłybyśmy ominąć formalne wstępy i przejść do pogłębiania znajomości. Z doświadczenia wiem, że świetnie rozmawia się z blogerkami w rzeczywistości, które dobrze zna się z bloga, więc nie będzie trzeba nawet specjalnie przełamywać lodów ;)

Po jedzeniu usiadłybyśmy w salonie (opcjonalnie ogrodzie), wygodnie i po królewsku i pijąc białe wino rozmawiałybyśmy bez końca. Na koniec każda z nas pokazałaby jaką niespodziankę przygotowała dla innych uczestniczek spotkania – tym razem nie załatwiałybyśmy prezentów od sponsorów, ale same coś przygotowałybyśmy. W grę wchodzi wszystko – biżuteria, domowe wypieki, książki, inne cuda!


A na koniec – swap ubraniowy – każda przytaszczy górę ubrań których już nie potrzebuje, ale które są oczywiście w dobrym stanie i wymieniamy się nimi. 
Przez cały czas oczywiście robiłybyśmy dużo zdjęć oraz kręcić film, który potem świetnie zmontowałybyśmy.
Takie po prostu blogowe przyjaciółki :))
Co mnie ujęło? Klimat niczym połączenie piżama party z atmosferą Seksu w wielkim mieście, do tego włoskie jedzenie (moje ulubione) i mocna wzmianka o czekoladzie :) Od razu wyobraziłam sobie siebie na takiej imprezie i poczułam, że byłoby mi tam cudownie! I jeszcze ostatnie zdanie „Takie po prostu blogowe przyjaciółki” :) Tego właśnie szukam, nowych znajomości, może nawet przyjaźni, luzu i swobody. Tak więc drogi (droga) Dziamdziaku – masz ode mnie super prezent i mam nadzieję, że się spotkamy kiedyś na takiej właśnie, opisanej przez Ciebie, imprezie :)
 
Gratuluję!!!! czekam na maila od Ciebie z adresem wysyłki, jeśli nie jesteś z Olsztyna. Jesli jesteś, to zapraszam na kawę do mnie do biura, umówimy się już mailowo! 
 
 
Chciałam też wyróżnić tutaj Kasię P.M, która przygotowała świetną prezentację, bardzo doceniam jej talent i starania, i wiem, że nie tylko mi się spodobała odpowiedź Kasi. Nie tylko o prezentację tu chodzi – treść była pierwsza klasa :) Magia również krążyła w powietrzu :)
 
Tak, jak pisałam w pierwszym konkursowym poście, konkurs równolegle odbywa się na 4 innych blogach: Caribulife, Rodzinka z innego świata, Art Attack i Olsztyńskie Blogerki. Zajrzyjcie tam w poszukiwaniu swoich imion. Może to Wy wygrałyście kolejne prezenty? 
 
 

KONKURS z Olsztyńskimi Blogerkami

Kto lubi konkursy?? Ja zdecydowanie lubię, także takie, w których nie za bardzo mogę wziąć udział, ale które mogę zorganizować. Tak jak obiecywałyśmy jakiś czas temu, za kadencji Pierwszego Spotkania Olsztyńskich Blogerek 11 maja, ogłaszamy konkurs z nagrodami. A właściwie 5 konkursów z 5 nagrodami.

Równolegle konkurs nieniejszy odbywa się na 5 blogach: E for Event, Rodzinka z innego świata, Caribulife, Olsztyńskie Blogerki i, jako nasza inspiracja spotkaniowa – Art Attack {Be Inspired}.

Zasady sa proste :)

Biorąc udział w konkursie na moim blogu, piszcie mi maila na adres kontakt@eforevent.pl z odpowiedzią na pytanie:

JAK POWINNO WYGLĄDAĆ WYMARZONE SPOTKANIE BLOGEREK

Nagradzam subiektywnie najlepszą odpowiedź, która mnie rozbawi, zainteresuje, zainspiruje, nawet wzruszy :)


Konkurs trwa do 6 czerwca, do godziny 20.00, a wyniki będą ogłoszone do piątku 7 czerwca do 20.00. Można wziąć udział w każdym z 5 konkursów, ale wygrać można tylko raz. 

NO TO DO DZIEŁA! CZEKAM NA MAILE :)

kontakt@eforevent.pl



Sponsorzy nagród:

Lani Coffee   /   Studio AB    /   Pat&Rub    /    Vipera


 

Moja relacja ze spotkania blogerek – nareszcie :)

Przyznaję się bez bicia – zwlekałam z postem o spotkaniu blogerek KLIK…zrobiłam sobie przerwe od blogowania, ale dużo się działo i nie miałam głowy do niczego!

Uczucia na temat spotkania mam mieszane – organizatorsko-uczestnikowe :) Mieszane nie znaczy, że dobre i złe, bo tylko dobre :) Po prostu jako organizatorka czułam większą odpowiedzialnośc, większy stres i podekscytowanie całością – kilkutygodnowe przygotowania i planowanie z Olą, Agatą i Gabi sprawiło, że byłyśmy bardziej czujne i baaardzo nam zależało, żeby wszystko było idealnie.

Dla naszej czwórki spotkanie zaczęło się już rano – dopakowywanie prezentów dla uczestniczek, odebranie ciast ze Śnieżki, pamiętanie o roll up’ach, plakatach, podkładkach…o wszystkim :) Wyluzowałam się dopiero jak spotkanie się zaczęło, hahah, bo wcześniej to z nerwów byłam strasznym sztywniakiem. Ponieważ robiłam całą grafikę spotkania to dodatkowo się stresowałam, czy się spodoba, jakie będa reakcje itd.

Koniec o stresach – było świetnie. Pogadałyśmy sobie, poznałyśmy się, podyskutowałyśmy. Znajomości, mam nadzieję, przetrwają do nastepnych wspólnych spotkań i dłużej.

Jako organizatorka wiedziałam, że czekają na nas prezenty od sponsorów, ale dopiero jako jedna z uczestniczek zaczęłam się z nich cieszyć tak naprawdę, bo już mogłam, razem z innymi, zaglądać do toreb i sprawdzać co tak naprawde tam jest. Bardzo się cieszę z kawy od Lani Coffee, bo jest po prostu boska! Kto próbował, ten wie o czym mówię. Bardzo mnie zaskoczyło Pat&Rub - kosmetyki sa rewelacyjne!! wiedziałam, że mają naturalne, fajne kosmetyki, ale nie sądziłam, że tak fajnie będzie się ich używać. Uwielbiam czekoladę, więc prezenty od firmy Wawel doceniłam od razu (zniknęły niezwykle szybko). Tak naprawde, to prezentów było tyle, i wszystkie świetne, ciężko wszystko opisać :) Jedno jest pewne – spotkanie było bardzo udane i takie by też było bez prezentów, ale jednak te torby prezentowe to było coś specjalnego, fajnego, co nadało całości lekkiego, świątecznego klimatu.

Poniżej możecie obejrzeć kilka zdjęc ze spotkania, autorstwa Natalki z Fototerapii.

Dziękuję Sponsorom!!!!! Bez nich nie udałoby nam się tak fajnie (naszym zdaniem :P) zorganizować spotkania :)

Fajferek
Cukiernia Śnieżka
Studio AB
Lani Coffee
Diva
Tomasz Zimny
Vipera
home&you
Wawel
AC beauty
Kinetic
IES polska
Glossybox
Pat&rub
OCEANIC

linki do relacji pozostałych uczestniczek TUTAJ

 

Księga gości – drzewo

Zdjęcia przed / w trakcie / po … specjalnej księgi gości dla Lidki i Piotrka. Księga gości w kształcie drzewa – ręcznie rysowanego i dopieszczonego przeze mnie. Plan był taki, że goście podpiszą się odciskami palców, za pomocą kolorowych, zmywalnych tuszy. Słyszałam, że Mama Panny Młodej nie chce tego drzewa oddać Młodym, bo za dobrze wygląda na ścianie – z tego wnioskuję, że wyszło dobrze :)
/fot 5&6 / Paweł Strzelec
 

1 2 3