Archive of ‘FOOD’ category

Zdrowe frytki z pietruszki, marchewki i buraka

SONY DSC

Listopad dał mi się we znaki i pozdrowił mnie serdecznie solidnym przeziębieniem. Nie mogłam się skupić na pracy, na czytaniu, za to swobodnie lecące programy telewizyjne (na komputerze) kompletnie mi nie przeszkadzały – czasem dobrze, jak coś szumi w tle. Przypadkiem trafiłam na film „Supersize me”. Oglądałam to już wiele lat temu, z pożyczonej od kogoś płyty (przed erą filmów online, gdy w moim rodzinnym domu nie było jeszcze „stałego łącza”), ale tym razem obejrzałam bardziej świadomie. Dodając do tego fakt, że przez najbliższe miesiące muszę mocno uważać na to, co jem (niestety), tym bardziej temat mnie zainteresował.

Postanowiłam znaleźć sposób na takie jedzenie, które nie będzie żadnym kiepskim zamiennikiem smacznych rzeczy, a naprawdę dobrą i zdrową alternatywą. Ponieważ pieczone warzywa lubię od dawna – frytki to była moja pierwsza myśl. Pokrojone w słupki warzywa korzeniowe (marchew, pietruszka, buraki), wymieszane z oliwą, solą, pieprzem i czosnkiem, upieczone w piekarniku, są po prostu boskie. Do tego oczywiście ketchup – domowy, robiony przez Mamę Bartka :) Można wracać do filmu.

SONY DSCSONY DSCSONY DSC

 

Bezalkoholowe grzane wino

 

e for event przepis na bezalkoholowe grzane wino 1

Od kilku miesięcy, z wiadomej przyczyny, nie piję alkoholu. Nie cierpię bardzo, ale niedawno zatęskniłam za grzanym winem. Wiadomo – jesień świetnie koresponduje z grzańcami. Wiem, że są wina bezalkoholowe, ale w Olsztynie jeszcze nie znalazłam i jakoś nie zebrałam się, żeby zamówić przez internet. Postanowiłam znaleźć sobie inne, prostsze rozwiązanie. Grzane wino bez wina (i bez winy).

Okazuje się, że przy odrobinie dobrej woli można zrobić sobie naprawdę dobry substytut grzanego wina. Czego potrzebujemy, żeby przygotować napój dla 2 osób?

- 2 szklanki soku wiśniowego (najlepiej domowy, kwaśny)
- 1 szklankę soku pomarańczowego
- 1 łyżkę brązowego cukru (chyba, że soki są słodkie – cukier jest tu bardzo opcjonalnie)
- 1 świeżą pomarańczę
- 0,5 jabłka
- sok z 1/2 limonki
- 1 laskę cynamonu (lub trochę sproszkowanego)
- 1 goździk
- szczyptę gałki muszkatołowej
- 1 gwiazdkę anyżku

W garnku rozpuszczamy cukier w niewielkiej ilości soku (1/4 szklanki). Jeśli nie chcemy cukru – omijamy ten pierwszy punkt. Do soku i cukru dodajemy przyprawy i podgrzewamy (to ważny punkt – przyprawy mają czas oddać aromat). Dolewamy resztę soku i podgrzewamy. Dodajemy pokrojone kawałki owoców i sok z limonki. Jak napój będzie gorący – rozlewamy do szklanek i ozdabiamy owocami. Oczywiście najpierw próbujemy – każdy lubi inaczej przyprawione grzańce – ja wolę delikatniej.

Gotowe. Nie oszukujmy się – nie jest to wino, ale wygląda jak wino, smakuje przyprawami, jest ciepłe, słodkie i naprawdę dobre :) Idealne dla ciężarówek i kierowców!

 

DSC_4877
e for event przepis na bezalkoholowe grzane wino 2
e for event przepis na bezalkoholowe grzane wino 3
e for event przepis na bezalkoholowe grzane wino 4

 

Be hungry #12

BE HUNGRY

Spóźniłam się na truskawki, potem na jagody, maliny – jesień mnie zaskoczyła, jak zima drogowców. Zostały mi śliwki, ale nie martwi mnie to za bardzo. Drożdżowe wypieki to wciąż dla mnie nowość, ale mam wielkie chęci, w końcu przez żołądek do serca, a ciasto drożdżowe, obok sernika, to ulubione desery B. Tak więc trzymam za siebie kciuki i pękam z dumy w wyniku tego, co widzicie poniżej :)

(Ledwo się udała misja, bo Kazik porwał worek ze śliwkami w celu rozerwana na strzępy i worka, i zawartości, ale…kilka śliwek się uchowało!)

SONY DSC

 

Składniki:

- 7g suchych drożdży
- 1,5 szklanki mąki
- 1/3 szklanki cukru
- 100 ml mleka
- 3 jajka
- 150 gram masła
- szczypta soli
- śliwki
- migdały w płatkach
- garść brązowego cukru

Do miski wsyp wszystkie suche składniki i jajka. Podgrzej mleko i masło – nie mogą być gorące, ja dla ułatwienia połączyłam oba te składniki w garnku. Wlej ciepłe mleko z masłem do miski i wszystko dokładnie wymieszaj.

Wyrabiaj ciasto, aż zacznie odchodzić od ręki. Przykryj czystą ściereczka i odstaw w ciepłe miejsce, aż podwoi objętość.

Gotowe ciasto podziel na mniejsze porcje, ukształtuj tak, jak lubisz. Na wierzchu połóż śliwki, posyp brązowym cukrem i płatkami z migdałów. Jeśli lubisz, możesz posmarować bułki roztrzepanym żółtkiem z wodą – będą się ładnie błyszczały.

Bułki ze śliwkami piecz w 180 stopniach, przez około 30 minut, aż ładnie się zarumienią.

SONY DSC

E FOR EVENT BUŁECZKI DROŻDŻOWE ZE ŚLIWKAMI 2

E FOR EVENT BUŁECZKI DROŻDŻOWE ZE ŚLIWKAMI 3

 

 

Lato i kawa mrożona

SONY DSC

Czy jest coś lepszego niż kawa mrożona? Zabijcie mnie, ale w tym momencie nie ma :) Dużo mleka i dużo kostek lodu. A jeszcze lepiej dużo zamrożonych kostek kawy* (widziałam na Pintereście wiele razy i musiałam spróbować). Tak naprawdę ma się wrażenie, że się pije zimne mleko…do czasu aż kostki zaczną się roztapiać, wtedy z napoju dla dzieci zamienia się w mrożoną kawę. Bosko.

Wczoraj naprawdę poczułam, że jest lato. Pełno ludzi w nowym olsztyńskim parku centralnym, dzieci ignorujące zakaz kąpieli w fontannie (kto by się tym przejmował), kawa mrożona pita przy otwartym oknie, z widokiem na chmurę dzikiego wina, którego nie przycinamy. Jak jest dobrze!

*kostki z kawą muszą być zrobione z bardzo mocnej kawy, inaczej po zmieszaniu z mlekiem wcale tej kawy nie poczujemy :)

SONY DSC

 

 

Be hungry #11

BE HUNGRY

Kolumna „Be hungry” powstała po to, żebym mogła dzielić się przepisami na moje ulubione potrawy, albo te, które okazały się zaskakująco dobre, na moje eksperymenty, które się udały. Tym razem mam dla Was przepis na jedno z moich ulubionych dań, oczywiście w 100% autorstwa Bartka :) To danie to moje comfort food, zawsze dobre na poprawę humoru, rozgrzewa, ma niesamowity aromat, najlepiej się je je łyżką z dużej miski (pałeczki to jeszcze nie mój level).

Curry z ryżem, kurczakiem i warzywami to mój pewniak – i wcale nie kojarzy mi się z zimą, choć to danie niewątpliwie rozgrzewające. Jest dobre zawsze :)

 

SONY DSC

SONY DSC

 

 

SKŁADNIKI (dla 4 osób)

- 700g niefiletowanych udek z kurczaka / 400g wyfiletowanych udek

- 2 szklanki ryżu dobrej jakości

- 2 puszki mleka kokosowego dobrej jakości

- 3 płaskie łyżki proszku curry (my użyliśmy proszku Hot Madras, firmy RAJAH)

- 1 cebula

- 2-3 ząbki czosnku

- kawałek imbira wielkości kciuka

- olej do smażenia

- szczypta suszonych chilli do smaku (dla lubiących ostre jedzenie)

- 1/2 czerwonej papryki

- 1/2 żółtej papryki

- 1/2 średniej cukinii

- 1/3 bakłażana

- duża garść fasolki szparagowej

- 3 duże ziemniaki

- grzyby shiitake (suszone)

- szczypior, kolendra i limonka do smaku i przybrania

- nasiona sezamu do przybrania

- sól, albo sos sojowy do smaku / opcjonalnie

- sos rybny / opcjonalnie

SONY DSC

KROK PO KROKU

1. Na oleju podsmażamy pokrojoną w drobną kostkę cebulę i czosnek – w dużym garnku

2. Dodajemy proszek curry i podsmażamy mieszając około minuty

3. Dolewamy mleko kokosowe i gotujemy razem na małym ogniu pod przykryciem

4. Filetujemy udka kurczaka, kroimy w kawałki i wrzucamy do garnka. Dodajemy sos rybny (1 łyżka stołowa) i grzyby.

5. Obieramy ziemniaki, kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka – gotujemy wszystko razem około 20 minut. Jeśli sos jest za gęsty dodajemy trochę wody.

6. Zaczynamy gotować ryż według opisu z opakowania. Obgotowujemy fasolkę szparagową

7. Kroimy warzywa w wąskie paski

8. Siekamy szczypior

9. Sos jest gotowy. Rozgrzewamy woka, wlewamy olej, na gorący tłuszcz wrzucamy pokrojone w paski warzywa i fasolkę szparagową. Dodajemy trochę sosu sojowego, lub soli do smaku. Smażymy warzywa według upodobiania – jeśli lubisz mocno usmażone – smaż dłużej.

10. Do miski / talerza wkładamy porcję ryżu, dodajemy sos curry i usmażone warzywa. Dekorujemy szczypiorem, sezamem, kolendrą i kawałkiem limonki.

 

Smacznego :)

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC

 

 

Be hungry #10

Ostatnio dużo u mnie słodkich rzeczy, nie bardzo cierpię z tego powodu. Dziś mam dla Was coś absolutnie pysznego – deser mocno inspirowany tiramisu. Przepis powstał spontanicznie – trochę pamiętałam z czasów jak pracowałam w kawiarni, a sporo dodałam od siebie. Jestem pewna, że starczy Wam kreatywności, żeby zamienić dodatki na Wasze ulubione, bo tak naprawdę nie trzeba się sztywno przepisu trzymać, można poszaleć. Moja wersja to bita śmietana z mascarpone, ciastka z cukrem, kawa, wiórki gorzkiej czekolady, pokruszone pistacje i ciasteczkowe okruchy.

SONY DSC

Składniki na deser dla 4 osób

- 250g serka mascarpone

- 2 śmietany kremówki 36% (małe opakowania)

- 2 łyżki cukru pudru

- paczka ciastek posypanych cukrem (ja użyłam ciastek „Łakotki”, ale mogą być też biszkopty, herbatniki, pieguski)

- mocna, lekko osłodzona kawa

- kilka kostek gorzkiej czekolady

- 100g pistacji, pokruszonych

 

1. Ubijamy schłodzoną śmietanę z cukrem pudrem, dodajemy serek mascarpone i razem mieszamy

2. Odkładamy 8 ciastek (po 2 na głowę), resztę kruszymy

3. Rozdrabniamy pistacje i przygotowujemy wiórki z gorzkiej czekolady.

4. Do każdego naczynia (dla 1 osoby) układamy warstwę masy śmietanowej, ciastko zanurzone w kawie, posypujemy czekoladą, okruchami i pistacjami, następnie od nowa śmietana + ciastko z kawą + dodatki, na koniec 3 warstwa śmietany. Ozdabiamy okruszkami, wiórkami i pistacjami.

*Najlepiej robić deser taśmowo, od razu wszystkie porcje, wtedy łatwiej równo rozdzielić składniki. 

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

 

Tort bezowy z kremem kawowym

Muszę, po prostu muszę się podzielić wspaniałym przepisem na tort bezowy, który udało mi się zrobić akurat na majówkę. To jest jedna z tych pysznych rzeczy, które wyglądają nieziemsko, które zamawia się w kawiarniach i zastanawia jak to w ogóle się robi, magia jakaś.

Od kilku lat mam książkę ze słodkimi przepisami autorstwa Doroty Świątkowskiej „Moje wypieki” (Pani Dorota prowadzi też bloga KLIK). Kilka przepisów mam już zaliczonych i wszystkie się udają – pomyślałam, że skoro mam pod nosem instrukcję krok po kroku, to spróbuję, co mi szkodzi.

Udało się. Wszystko udało się tak, jak napisała autorka – ściśle trzymałam się proporcji, czasu i kolejności i opłaciło się. Nagrodą dla mnie było to, że tort zniknął praktycznie od razu :) Poniżej żywcem przepiszę cały przepis Doroty Świątkowskiej (z moimi dodatkami). Skoro mi się udało, to Wam też – spróbujcie!!

SKŁADNIKI NA 3 BLATY BEZOWE

- 6 białek
- 250g cukru pudru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka soku z cytryny

SKŁADNIKI NA MASĘ KAWOWĄ

- 250g schłodzonego serka mascarpone
- 250g schłodzonej śmietany kremówki (36%)
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej – rozpuszczone w 1 łyżce gorącej wody, schłodzone
- 2 łyżki cukru pudru
- 10 pokrojonych drobno daktyli

DEKORACJA
- świeże, sezonowe owoce (ja użyłam truskawek, ale równie dobrze można je zastąpić malinami, jeżynami, czy pożeczkami)

WYKONANIE BLATÓW BEZOWYCH

1. 6 białek o temperaturze pokojowej ubić na sztywną pianę, następnie stopniowo, pomału dodawać cukier puder, na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny, zwalniając obroty miksera. Piana powinna być sztywna, lśniąca.

2. Blachę / blachy wyłożyć papierem do pieczenia, na którym należy odrysować koła o średnicy około 20cm (ja odrysowałam koła od talerzyków z IKEA).

3. Ubite białka podzielić na 3 części i sprawnie rozłożyć na odrysowanych kołach za pomocą łopatki (tak jest chyba najprościej).

4. Piec 60 minut w temperaturze 140 stopni.

5. Po upieczeniu uchylić piekarnik i pozostawić do wystygnięcia.

UWAGA! Mi na raz zmieściły się w piekarniku tylko 2 koła, więc piekłam na dwie tury. Przygotowałam najpierw 4 białka z 2/3 ilości cukru, mąki ziemniaczenej i soku z cytryny, a po upieczeniu i ostygnięciu 2 pierwszych blatów na świeżo przygotowałam pianę na ostatni blat. Owszem – trwało to bardzo długo, ale miałam pewność, że robię wszystko według przepisu, pomału.

PRZYGOTOWANIE KREMU KAWOWEGO

1. Śmietanę, mascarpone, cukier puder i kawę ubić razem mikserem do uzyskania gęstego kremu. Na koniec dodać bakalie, lekko wymieszać.

2. Krem podzielić na 2 części, przełożyć nimi blaty bezowe.

3. Górny blat, czyli wierzch tortu udekorować owocami.

4. Jeść! Najlepiej od razu. Jeśli tort postoi za długo ( w lodówce oczywiście) środkowy i dolny blat zmiękną od kremu i tort nie będzie taki chrupiący.

fot. Caribu

 

Czekolada domowej roboty

Uwielbiam czekoladę. Jeśli ktoś nie ma pomysłu na prezent dla mnie – to jest najlepsza opcja. Mam swoje ulubione rodzaje, jak każdy i ostatnio postanowiłam spróbować zrobić sama w domu mini czekolady w moich ulubionych smakach. Czekolada z marcepanem, czekolada z ciasteczkami i czekolada z orzechami laskowymi. Podoba mi się idea zrobienia spersonalizowanej czekolady w prezencie dla bliskich, a że zbliża się Wielkanoc – to jest bardzo prosta propozycja na słodki prezent od zająca.

Wykorzystałam do tego moją starą, silikonową i lekko sfatygowaną formę do muffinów, a oprócz tego mix gorzko-mlecznej czekolady i dodatki – masa marcepanowa, migdały w płatkach, kilka ciastek (pieguski – moje ulubione) i orzechy laskowe.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Wlewamy po 1-2 łyżki do każdej muffinowej foremki i lekko stukamy foremką o blat, żeby czekolada równo rozprowadziła się po dnie. Dodajemy ulubione składniki, czyli w moim przypadku orzechy laskowe i pokruszone ciastka – lekko wciskamy je w czekoladę. W przypadku masy marcepanowej, rozwałkowałam kawałki marcepanu i wycięłam z niego płaskie kółka, o wymiarze zbliżonym do mojej foremki – na czekoladę położyłam marcepanowe kółko i przykryłam kolejną łyżką rozpuszczonej czekolady, którą wyrównałam tą samą metodą, czyli stukaniem o blat. Marcepanowe czekolady posypałam płatkami migdałów.

Teraz pozostaje tylko przykryć formę folią aluminiową i wstawić do lodówki. Jak tylko czekolada zastygnie można bez najmniejszych problemów wyjąć czekoladki z silikonowych foremek. A co dalej? Można zjeść od razu, albo ładnie zapakować i komuś podarować – proponuję celofan, szary papier i wstążkę – bardzo prosty zestaw, który nie przykrywa świetnie wyglądających czekolad, ale podkreśla odświętny charakter.

Smacznego :)

 

 

Papierowe owoce

Życie i wszechświat mnie rozpraszają ostatnio, tyle się dzieje – praca, nowe plany, projekty, do tego ta pogoda :) Zaczyna się dobry czas pod tytułem „wiosna, się chce..”. Czekałam na to.

Karolina z Co Pysznego? dba, żebym była odpowiednio zainspirowana i wysłała mi kilka kapitalnych rzeczy, musze się nimi podzielić. TEN link to prawdziwa inspiracyjna bomba! Ogrom koloru trochę tłumi jedną, ważną rzecz – że całość jest bardzo prosta, a to lubię bardzo. Lubię też to, że jedynym tworzywem, użytym tutaj, jest papier. Lepiej być nie może :)

 

 

Be hungry #9

Prawda jest, że najbardziej ciągnie mnie do włoskiej kuchni, ale czasem mam ochote na jedzeniowe eksperymenty (czasem, ale jednak). W lipcu byłam z ekipą Caribu w Gdyni w meksykańskiej restauracji i przepadłam, byłam zachwycona. Jak Bartek spytał ostatnio co bym chciała, żeby ugotował (oczywiście z mym udziałem jako pomocy kuchennej) powiedziałam, że chyba czas na coś meksykańskiego.

Poszliśmy na całość – meksykańska potrawa, w całości robiona samemu, bez chodzenia na skróty (motyw chodzenia jest tu bardzo ważny – trzeba przejść wiele, wiele kilometrów, żeby spalić to wszystko): fajitas z kurczakiem, papryką i cebulą, tortille, salsa pomidorowa i guacamole. To jest pyszne jedzenie, integrujące, w sam raz na małą imprezę, spotkanie przy stole (nic tak nie zbliża jak kapiący wszędzie z placków sos).

Składniki (2 głodne osoby):

Fajitas:
- duża pierś z kurczaka pokrojona w paski
- papryka czerwona pokrojona w paski
- papryka zielona pokrojona w paski
- papryczka chilli drobno posiekana (według uznania)
- cebula pokrojona w pióra

Marynata:
- oliwa z oliwek
- 1 łyżka kminu
- sos z 1 limonki
- pieprz, sól
- 1 łyżka słodkiej papryki w proszku

Tortille (10 placków):
- 600g mąki pszennej (+ trochę mąki do wałkowania tortilli)
- 1 łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100g smalcu (pół kostki)
- kubek goracej wody

Guacamole:
- dojrzałe awokado
- kolendra
- kilka pomidorków koktajlowych
- papryczka chilli
- sok z 1/2 limonki

Salsa:
- kilkanaście pomidorków koktajlowych
- sok z limonki
- kolendra
- sól, pieprz
- papryczka chilli

W dużej misce wymieszaj słodką papryke w proszku, kmin, sok z połowy limonki i oliwę z oliwek. Do marynaty dodaj pokrojone w paski kurczaka, cebulę i paprykę (czerwoną i zieloną). Porządnie wymieszaj i odstaw do lodówki.

Teraz czas na tortille. W misce wymieszaj suche składniki. Dodaj pokrojony w kostkę, miękki smalec i wymieszaj widelcem, lub ręką. Powoli dodawaj gorącą wodę – mieszając ręką składniki między kolejnymi, małymi porcjami wody. Zagnieć elastyczne ciasto. Podziel je na 10 równych części i uformuj ręką w małe placuszki. Zawiń placki w folię, lub przykryj wilgotną, czysta ścierką i odłóż na około 30 minut.

Jak tortille odpoczywają – zrób salse i guacamole.

Salsa: Kilkanaście pomidorków posiekaj z kolendrą i chilli, dopraw sokiem z limonki, solą i pieprzem (spróbuj i dopraw po swojemu).
Guacamole: Awokado obierz i rozgnieć wildelcem. Pokrój w drobną kostkę kilka pomidorków, papryczkę chilli i kilka liści kolendry – połącz z awokado, dodaj sok z limonki – dopraw do smaku.

Każdy placek tortilli wałkuj na cienki, okrągły placek i usmaż na suchej patelni, z dwóch stron. Odkładaj jeden placek na drugi i przykrywaj czystą, suchą ścierką – początkowo są dosyć twarde i chrupiące, ale zmiekną z czasem (więc spokojnie będzie można je zawijać).

Zamarynowane mięso z warzywami wrzuć na patelnię. Najlepiej byłoby użyć żeliwnej patelni grillowej (tak, jak my! ha), ale zwykła patelnia, czy wok tez zdadzą egzamin. Smaż i mieszaj całość, dopóki mięso nie będzie podsmażone na złoty kolor, a warzywa miękkie. Możesz dodać trochę oleju, czy oliwy w trakcie smażenia, jeśli masz taką potrzebę.

To by było na tyle. Patelnia ląduje na stole, razem z tortillami, guacamole i salsą. Jesli lubisz, nie zapomnij o gęstym jogurcie. Na tortillę nałóż mięso z warzywami, dodaj sosy i jogurt (ja nie lubię, więc nie ma w przepisie :P), zwiń wszystko i jedz. Do tego pasuje zimne piwo (polecam Dos Equis). Smacznego!!!

 

1 2 3 4 5