DIY małe wazoniki

Dzisiejszy tydzień stoi u mnie pod znakiem „zrób to sam”. Tak, jak pisałam ostatnio – robi się cieplej i mi bardziej chce się działać. Magia wiosny. Pozostaję wciąż w temacie tanich, niewielkich rozmiarowo dekoracji – mam dziś dla Was tutorial, na którego stworzenie miało wpływ kilka czynników: to, że bardzo lubię miniaturowe wersje oryginalnych przedmiotów, moje uwielbienie złota i szarości, chłonięcie inspiracji z Pinterestu oraz najważniejsze – nikczemne pozbawienie Żunia (Achondroplazjaka) kilku pustych słoiczków :)

Malutkie szklane wazoniki chodziły za mną od dawna, ale dopiero jak miałam mozliwość dostania kilku słoiczków po dziecięcych posiłkach wiedziałam, że czas spróbować. Do wykonania wazoników potrzebne są słoiki oraz farby akrylowe w dowolnym kolorze. Ja wybrałam złoty i szary – co za niespodzianka! Do tego trochę wolnego czasu i dwie miseczki.

Chciałam zrobić dwukolorowe wazony tak, żeby warstwy koloru ułożone były naprzemiennie – raz złoty, a raz szary na dole. Do miseczki wlałam pierwszą farbę i ostrożnie zanurzyłam dno słoika, kręcąc nim tak, żeby farba pokryła dolną część słoika z każdej strony. Pomalowany słoik postawiłam na papierze ochronnym. To samo zrobiłam z drugą turą słoików i drugim kolorem farby. Jak pomalowałam każdy słoik jednym kolorem, odstawiłam wszystkie do wyschnięcia dnem do dołu, a po około 2 godzinach odwróciłam słoiki dnem do góry, żeby spód też wysechł.

Następnego dnia, po całkowitym wyschnięciu farby zrobiłam to samo, nakładając drugą warstwę farby o innym kolorze. Nowa warstwa farby powinna mniej więcej sięgać do połowy pierwszej warstwy. Tym razem nie chciałam geometrii i prostych linii – całe efekt dają te nieregularne brzegi farby.
Podobnie jak poprzednio słoiki powinny lekko wyschnąć postawione dnem do dołu, a potem odwrócone dnem do góry. Proste, prawda? :)

* Miseczki po farbie najlepiej umyć od razu, po wyschnięciu farby będzie to dużo, dużo trudniejsze :)

 
 

7 Comments on DIY małe wazoniki

  1. margaritum
    Luty 19, 2014 at 8:43 pm (3 lata ago)

    Najprostsze rzeczy są najlepsze:-) Podoba mi się to, że w ten sposób powstaje gładka barwna powierzchnia, bez śladu pędzla. Bo bez pędzla:-)

    Odpowiedz
    • Emilka forEvent
      Luty 20, 2014 at 6:41 am (3 lata ago)

      No tak, dokładnie! Nie myślałam o tym w ten sposób, wybrałam raczej tę metodę z lenistwa, bo jest najszybciej :)

      Odpowiedz
  2. Marta Woźna
    Luty 20, 2014 at 9:27 am (3 lata ago)

    Wyszły pięknie, takie same tylko z żółtą farbą robiła My pink plum :)

    Odpowiedz
  3. Ewa Szczepańska
    Luty 20, 2014 at 10:32 am (3 lata ago)

    Świetne! Mnie by siępodobały w takich wąskich wysokich słoikach po dżemie :D

    Odpowiedz

Leave a Reply