Japońskie pierożki gyoza

SONY DSC

Kontynuuję temat Azji w kuchni. Warto trochę popodróżować, chociażby kulinarnie (skoro w najbliższym czasie nie szykuje mi się jakaś daleka podróż). Jako wielka miłośniczka pierogów bardzo chętnie zajęłam się lepieniem tych japońskich w związku z imprezą sylwestrową. Miałam wprawdzie wątpliwości co do zawartości dymki w farszu (nie lubię cebuli), ale nie było się czego bać. Byłam zaskoczona tym jakie są dobre, jak profesjonalnie nam wyszły i dumna z siebie, że sama je lepiłam :) Świetne jest połączenie przysmażonego spodu i delikatnej, ugotowanej na parze reszty, o czym napiszę więcej niżej. Co jest jeszcze w tym wszystkim fajne? Robienie ich razem. Bartek przygotowywał farsz, ja ciasto, sama je lepiłam i potem razem gotowaliśmy (i potem jedliśmy). Świetny sposób na spędzenie czasu razem! Polecam, a poniżej cała instrukcja obsługi. 

SKŁADNIKI CIASTO:
- 0,5kg mąki pszennej
- 1/4 łyżeczki soli
- 125ml wrzącej wody
/potrzebna będzie miska oraz pałeczki/

SKŁADNIKI FARSZ:
- 1 kapusta pekińska (sama zielona część)
- 0,5kg wieprzowiny mielonej dobrej jakości
- 0,5 papryczki chilli (w zależności od upodobań)
- niewielki kawałek świeżego imbiru (około 2 cm średniej wielkości korzenia)
- 1 marchewka pokrojona w drobne słupki
- 2 średnie szalotki
- 1 szczypior
- 1/2 pęczka kolendry
- 1 jajko
- 1 łyżeczka uprażonego sezamu
- 1 łyżka stołowa sosu sojowego
- 1 łyżka  stołowa sosu rybnego
- 1 łyżka  stołowa białego wina
- 1/2 łyżeczki cukru
- sól, pieprz

SOS DO GYOZA (porcja 350ml):
- 1 duży ząbek czosnku – starty
- 1 czerwona papryczka chilli – drobno posiekana
- 25g cukru pudru
- 100ml łagodnego octu
- 250ml jasnego sosu sojowego
- 1 łyżka stołowa oleju sezamowego

SONY DSCSONY DSC

PRZYGOTOWANIE CIASTA:

Mąkę przesiewamy do miski i łączymy z solą. Powoli, małymi porcjami dolewamy wrzącą wodę mieszając powstające ciasto pałeczkami, dopóki nie będzie można uformować z masy kuli. Powstałe ciasto przykrywamy wilgotną ściereczką i odkładamy na godzinę. Po godzinie wyrabiamy ciasto przez kilka minut i formujemy walec. Z walca odkrawamy cienkie plasterki, które wałkujemy. Wycinamy średniej wielkości koła (ja użyłam szklanki). Sposób z walcem i plastrami ciasta jest dużo fajniejszy niż tradycyjny sposób wałkowania olbrzymiej płachty i wycinania na raz wielu kółek. Ciasto nie wysycha, za każdym razem jest miękkie i elastyczne, a wałkowanie zajmuje mniej czasu, jest mniej męczące. Uzyskane kółka ciasta możemy układać jedno na drugim. Ja jednak radzę na raz wyciąć np. 10 kółek i na bieżąco nakładać farsz i lepić pierogi. Pomimo użycia sporej ilości mąki między warstwami kółek z ciasta część mi się zlepiło. Można również układać kółka w stosy, ale przekładać je papierem do pieczenia.

PRZYGOTOWANIE FARSZU:

Wszystkie składniki drobno siekamy i łączymy masę wyrabiając rękami.

PRZYGOTOWANIE SOSU:

Posiekaną papryczkę połączyć ze startym czosnkiem na pastę. Cukier rozpuścić w occie podgrzewając na małym ogniu. Chilli z czosnkiem oraz pozostałe składniki dodać do garnka z octem i cukrem. Wymieszać, ale nie gotować. Ostudzić przed podaniem.

LEPIENIE PIEROGÓW:

Każdy krążek ciasta „malujemy” pędzelkiem zanurzonym każdorazowo w wodzie wokół brzegów. Nakładamy łyżeczkę farszu na krążek z ciasta i zlepiamy brzegi w taki sposób, aby pieróg „siedział” i złączenie miał na górze. Nie potrafię robić „falbanek” jak rodowita Japonka, dlatego nie kombinowałam z żadnymi wymyślnymi technikami.

GOTOWANIE:

Na nieprzywierającą patelnię wlewamy 2 łyżki stołowe oleju roślinnego. Jak tłuszcz będzie rozgrzany w średnim stopniu kładziemy pierogi na patelnię (falbanką do góry). Po 1-2 minutach (jak spód będzie lekko zarumieniony) dolewamy kieliszek wody (około 50ml) i przykrywamy pokrywką. Redukujemy ogień i wyjmujemy gotowe pierogi po 3 minutach.
/ warto na początku zrobić test i ugotować tylko kilka pierogów, zobaczyć czy są rzeczywiście ugotowane w środku odpowiednio i w razie czego zwiększyć czas gotowania na parze /

PODANIE:

Pierogi gyoza podaje się na małym talerzyku, po kilka sztuk (jest to przystawka). Powinno się układać je przysmażoną stroną do góry (mi się bardziej podobają jednak falbanką do góry, a co tam!). Je się je pałeczkami, lub rękoma. Pierożki maczamy w sosie gyoza.

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC

 
 

Leave a Reply